<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566</id><updated>2012-01-01T15:54:26.566+01:00</updated><title type='text'>Zebrzycowo</title><subtitle type='html'>Filc, fimo, patchwork, papier, co rusz coś nowego, co rusz coś mnie kusi.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>38</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-8671724278031581881</id><published>2011-12-31T17:58:00.000+01:00</published><updated>2011-12-31T17:58:37.161+01:00</updated><title type='text'>Dziękuję</title><content type='html'>Melduję, że żyję, operacja się udała, kilka dni temu wyszłam ze szpitala. Trochę wymęczona, ale cieszę się, że żyję. Pani doktor wycięła raczysko, niestety trzeba było usunąć wszystkie węzły spod pachy, mus to mus. Guz zmniejszył się znacznie, warto było się pomęczyć z chemią i jej skutkami ubocznymi. Teraz rehabilitacja ręki - (ała) i czekanie na wynik histopatologiczny. Wtedy zapadną decyzje co do dalszego leczenia. W planach naświetlania i hormonoterapia. Ano, zobaczymy, teraz cieszę się z kilku tygodni bez wizyt w szpitalu (poza chodzeniem na ściąganie chłonki). Mogę zacząć oczyszczać organizm z odpadów po chemii, wraca smak, trochę zmniejszyła się wrażliwość na zapachy, inne dolegliwości też jakby mniej dokuczliwe. Trochę boli ręka, pacha i rana w piersi, ale wiadomo, pocięte, pozszywane, nie ma jeszcze alternatywnej drogi dla chłonki, to i będzie boleć. Nie ma co&amp;nbsp; narzekać, dolegliwości po kursach były gorsze. Opieka na oddziale rewelacyjna, cały personel bardzo miły, przejęty każdą pacjentką. Dostęp do psychologa, rehabilitanta, wolontariuszka z klubu Amazonek. Po różnych moich doświadczeniach szpitalnych, trudno było mi uwierzyć, że istnieją miejsca tak przyjazne ludziom. Święta spędziłam w szpitalu, a czułam się jak w pensjonacie. &lt;br /&gt;Kochani, wszystkim zaglądającym na bloga, kibicującym mojej walce z raczyskiem dużo zdrowia w nadchodzącym roku i miłości bliskich. Dziękuję Wam za modlitwy i słowa otuchy jakie od Was otrzymałam, dzięki nim udało mi się przejść przez te ostatnie kilka miesięcy. Mam nadzieję, że będziecie nadal trzymać za mnie kciuki. Jeszcze trochę trudu przede mną.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-8671724278031581881?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/8671724278031581881/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/12/dziekuje.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/8671724278031581881'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/8671724278031581881'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/12/dziekuje.html' title='Dziękuję'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-16059282032209642</id><published>2011-11-22T17:07:00.001+01:00</published><updated>2011-11-22T17:08:37.596+01:00</updated><title type='text'>Powtórka z rozrywki i trochę nadziei.</title><content type='html'>Chciałabym bardzo, bardzo podziękować Wszystkim, którzy trzymają za mnie kciuki, również za wszelkiego rodzaju "kopy", które dodały mi sił. Pomogły, bardzo.&lt;br /&gt;Jestem tydzień po piątym kursie. Wróciły dolegliwości wszelakie, koszmary senne, ból i inne "przyjemności". Chwilami jest ciężko, ale trzymam się wersji optymistycznej, czyli tego, że przede mną ostatni kurs i jeszcze tylko raz taki ból. Mam już umówiony termin operacji - 20 grudnia, święta najprawdopodobniej spędzę w szpitalu, chyba, że guz nie dał przerzutów do węzłów chłonnych i usuną tylko wartownika, wtedy mam szansę na wyjście w Wigilię. Tak czy inaczej, niech już będzie po. Potem trzy tygodnie czekania na wyniki histopatologiczne i okaże się czy trzeba wyciąć resztę węzłów, i czy będzie dodatkowa chemia. Jeżeli nie, to po nowym roku czekają mnie jeszcze naświetlania. Ależ się ta zaraza mocno trzyma - wrrr.&lt;br /&gt;Dzięki Waszym "kopniakom" udało mi się zebrać w sobie i wrócić choć na chwilę do filcowania. Zrobiłam trzy kołnierze, niestety sił na zrobienie zapięć zabrakło, ale może za tydzień jak miną te paskudne dolegliwości uda się to nadrobić. Byle do przyszłego tygodnia. Na pohybel raczysku !!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-16059282032209642?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/16059282032209642/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/11/powtorka-z-rozrywki-i-troche-nadziei.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/16059282032209642'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/16059282032209642'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/11/powtorka-z-rozrywki-i-troche-nadziei.html' title='Powtórka z rozrywki i trochę nadziei.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-6569014793155181224</id><published>2011-11-02T21:39:00.000+01:00</published><updated>2011-11-02T21:39:25.189+01:00</updated><title type='text'>Zaprę się wszystkimi kończynami i nie dam się.</title><content type='html'>Minął tydzień od kolejnego kursu. Znowu efekty uboczne dają tak popalić, że popadam w zwątpienie. Chociaż jeden dzień, żeby nic nie bolało, poproszę. Żeby wstać po przespanej nocy i stwierdzić że nic nie boli, że sny były kolorowe i miłe i funkcjonować do wieczora na normalnych obrotach. To takie moje małe życzenie.&lt;br /&gt;Dobre jest to, że guz się zmniejsza, ubyło go z 30% może więcej, trudno określić, bo usg było stare, a lekarki obsługujące aparaturę nie miały wprawy w badaniu piersi, na dodatek dużych, więc wyszłyśmy z moją współtowarzyszką szpitalną z gabinetu trochę niezadowolone. No cóż, grunt, że się zmniejsza, a jakiej jest dokładnie wielkości i tak okaże się w trakcie operacji.&lt;br /&gt;Potrzebuję kopa żeby się zmotywować do dalszej walki, takiego żeby zabolało. Chociaż nie, nie kopa, bo tamta część ciała boli mocno i bez tego, to może deską przez plecy, te jeszcze nie bolały.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-6569014793155181224?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/6569014793155181224/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/11/zapre-sie-wszystkimi-konczynami-i-nie.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/6569014793155181224'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/6569014793155181224'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/11/zapre-sie-wszystkimi-konczynami-i-nie.html' title='Zaprę się wszystkimi kończynami i nie dam się.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-3768665919274413492</id><published>2011-10-09T19:59:00.000+02:00</published><updated>2011-10-09T19:59:51.785+02:00</updated><title type='text'>Powolutku do przodu.</title><content type='html'>Już trzeci kurs chemii za mną. Znowu mało przyjemne dolegliwości, ale mam nadzieję, że za kilka dni będzie lepiej. Zaczynam odczuwać "zmęczenie materiału". Łatwo się męczę, brak słońca nie wpływa dobrze na humor, samo życie. Żeby nie było tylko marudząco - guz się zmniejszył, przed kolejnym kursem zrobią mi badania żeby dokładnie sprawdzić o ile. Byle dotrwać do końca chemii - sił, sił dużo potrzebuję. No i żył zdrowych na wkłucia - ma ktoś trochę na zbyciu? ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-3768665919274413492?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/3768665919274413492/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/10/powolutku-do-przodu.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/3768665919274413492'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/3768665919274413492'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/10/powolutku-do-przodu.html' title='Powolutku do przodu.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-6161424287095679149</id><published>2011-09-18T14:10:00.000+02:00</published><updated>2011-09-18T14:10:22.543+02:00</updated><title type='text'>Jestem</title><content type='html'>Melduję, że wróciłam. Chemia tym razem odbyła się planowo, bez niespodzianek. Do domu dostałam mnóstwo leków na dolegliwości uboczne. Ponieważ wyniki przed drugim kursem były kiepskie, muszę wybrać więcej zastrzyków na odbudowę krwi, na szczęście jutro czeka mnie już ostatni. Efekty uboczne w postaci zaburzenia smaku i zapachu jakby mniejsze, jelita pracują w miarę normalnie, mdłości da się znieść. Jedynie sny mam nadal paskudne, poprzednio przez tydzień męczyły mnie błotnisto - ziemiste koszmary łącznie z uczuciem połykania brudnej gleby, tym razem prześladuje mnie widok zepsutego mięsa. Pojawia się w każdym śnie i ciągle muszę go zbierać w worki i wyrzucać. Coś niesamowitego, jak środki chemiczne mogą oddziaływać na mózg. Mam nadzieję, że koszmary skończą się jak poprzednim razem, jeszcze kilka dni i powinno być dobrze. Zmieniła się koncepcja lekarzy dotycząca chemii, liczba kursów wzrosła z czterech do sześciu, nie uśmiecha mi się to, ale faktycznie lepiej wybrać ich przed zabiegiem więcej, a w przypadku dobrych wyników pooperacyjnych już do niej nie wracać, tylko naświetlać. Nie ja jedna jestem w takiej sytuacji, damy razem radę. Następny termin wlewu wypada w imieniny moje i mojej szpitalnej współtowarzyszki, zamierzamy zrobić imprezę na cały oddział z sokiem z buraka w roli drinków. &lt;br /&gt;Dosyć smęcenia. Teraz o czymś przyjemniejszym. Bardzo, bardzo dziękuję wszystkim za modlitwy i trzymanie kciuków. W ostatnim czasie dostałam kilka paczuszek, od Asi i Wojtka smaczne dżemy i soki - ostatni trzymam w zanadrzu na kolejny kurs, są przepyszne, do tego niesamowicie wesołą kartkę z żabką - nie mogę się na nią napatrzeć. Od Rozelli śliczne chusteczki, materiały i maciupkiego misia, który towarzyszył mi w szpitalu. Od Megi i Mariana książki i prześliczny, specjalnie dla mnie namalowany obrazek anioła. A od Joli bardzo śmierdzące i bardzo dobre sery, których mogłam jedynie troszkę skubnąć, Mąż miał za to używanie. Michasia przywiozła dla mnie śliczny czeski kubeczek z oryginalnym Krecikiem - pamięta jeszcze ktoś tę bajkę? W nim nawet lurowata szpitalna herbata smakowała jakoś lepiej. Bardzo, bardzo wszystkim dziękuję za tyle serca i pięknych darów. Jak tylko oczy wrócą do normalnego działania (trochę się paskudy przesuszyły i dokuczają) zrobię zdjęcia tych wszystkich śliczności.&lt;br /&gt;Okazuje się, że moje krótkie nieobecności w domu spowodowały u Aty nagły przypływ miłości do pańci. Do tej pory nie była tak przymilastym psem, od kilku dni prawie włazi mi na kolana przy każdej okazji i podsuwa do głaskania - normalnie pluszak a nie pies. Po każdym spacerze z panem, wbiega prosto do pokoju sprawdzić czy na pewno jestem, dopiero po porcji pieszczot wraca na odpięcie szelek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-6161424287095679149?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/6161424287095679149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/09/jestem.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/6161424287095679149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/6161424287095679149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/09/jestem.html' title='Jestem'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-235294471438125872</id><published>2011-09-06T15:14:00.001+02:00</published><updated>2011-09-10T12:16:16.310+02:00</updated><title type='text'>Obijam się</title><content type='html'>Jak w tytule, obijam się ile wlezie. Od kilku dni funkcjonuję normalnie i zamiast robić coś konkretnego leniuchuję na całego. Zaraz po wyjściu ze szpitala myślałam, że efekty uboczne będą mi darowane. Srodze się rozczarowałam. Po kilku dniach miałam okazję "zaliczyć" całą ich paletę. Okazuje się, że jestem z tych, którym idzie w kierunku jelit - takich sensacji nie miałam nigdy i więcej mieć nie chcę. Była i zgaga gigant i uporczywa czkawka po każdym piciu, wszelkie dolegliwości jelitowe, koszmar. Ale grunt, że minęło i ten tydzień jest już spokojny. Zaczynam łysieć, włosy wyłażą sporymi pasmami (te w dolnych partiach ciała wylazły już prawie zupełnie, ale o tym ciiiii). Pewnie w przyszłym tygodniu po powrocie ze szpitala trzeba będzie odwiedzić fryzjera i ogolić łepetynę, bo leżące wszędzie kłęby włosów ani przyjemnie, ani ładnie nie wyglądają. Sztuczny skalp już czeka, chociaż chyba wolę chusteczki i tych zamierzam sobie sprawić ile dusza zapragnie, a co :)&lt;br /&gt;Udało mi się zdobyć wiejską kurę, ugotowałam dużo rosołu, podzieliłam i zamroziłam, będzie w sam raz jak wrócę po kolejnej dawce świństwa. Nie mam siły szyć, zamówiłam jedynie trochę swetrowych dzianin, jakoś łatwiej teraz marznę i zachciało się cieplejszych ubrań, mimo że za oknem jeszcze sporo słońca. &lt;br /&gt;Troszkę zaniedbałam nasze prosięta, nie brałam ich na ręce ze strachu żeby się nie potruli, bo mają zwyczaj lizania mnie po dłoniach, a przez ostatni czas wydzielałam z siebie takie masy świństwa, że hej. No i chłopaki - bobaki troszkę obrażeni, bo mało głaskani. Pies też troszkę mniej przytulany, za to przyzwyczaiła się do nas psica na tyle, że dziś przywiązana przez mojego Męża pod sklepem przegryzła linkę i pobiegła nas szukać. A mówiłam, żeby jej samej nie zostawiać, mówiłam. Na szczęście bardzo szybko ją znalazłam, przybiegła na wołanie szalonym galopem, szybko wróciła do domu i od razu ulokowała się na swoim posłaniu obdarzając nas spojrzeniem, które prawie mówiło - nie zamierzam się stąd nigdzie ruszać przez długi czas. Linka niestety do wyrzucenia, Mąż już wie że nie da się zostawić psa przed sklepem nawet na pięć minut.&lt;br /&gt;W poniedziałek kolejna chemia, troszkę się denerwuję, bo nadal nie ma wyników receptorów, mam nadzieję, że do końca tygodnia nadejdą. A po powrocie koniecznie musimy pojechać do lasu na grzyby. Niekoniecznie je zbierać, wystarczy mi samo oglądanie, zwłaszcza takich ładnych jak ten.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5r5070bfXQ0/TKCDvE63lAI/AAAAAAAABYI/zuBgiW2u90E/s1600/IMG_3141.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-5r5070bfXQ0/TKCDvE63lAI/AAAAAAAABYI/zuBgiW2u90E/s320/IMG_3141.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zamelduję się po powrocie ze szpitala, mam nadzieję, że wszytko przebiegnie według planu - ciśnienie trzyma się na dobrym poziomie, wyniki powinny być dobre, nie zamierzam leżeć dłużej niż to konieczne.&lt;br /&gt;Bardzo wszystkim dziękuję za trzymanie kciuków i słowa otuchy, jak dobrze mieć Takich Dobrych Ludzi wokół siebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-235294471438125872?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/235294471438125872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/09/obijam-sie.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/235294471438125872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/235294471438125872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/09/obijam-sie.html' title='Obijam się'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-5r5070bfXQ0/TKCDvE63lAI/AAAAAAAABYI/zuBgiW2u90E/s72-c/IMG_3141.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-4216416601857075263</id><published>2011-08-23T21:44:00.000+02:00</published><updated>2011-08-23T21:44:56.046+02:00</updated><title type='text'>Wróciłam</title><content type='html'>Kochane, bardzo dziękuję za wszystkie słowa otuchy, przydały się. Trochę mi się pobyt w szpitalu przedłużył. Okazało się, że ciśnienie mam kosmicznie wysokie, kilka dni zajęło jego obniżanie, bo chemia, którą miałam zaplanowaną dosyć mocno działa na serce i podnosi ciśnienie. Koniec końców dzięki lekom a przede wszystkim mocnemu wsparciu całej rzeszy znajomych - bardzo, bardzo dziękuję kochani, udało się doprowadzić mnie do stanu zdatnego do przyjęcia "kolorowych drinków". Wczoraj dostałam trójskładnikową chemię z przewagą czerwonego koloru. Mdłości niewielkie, dzięki mocnym środkom przeciwwymiotnym, za to trochę szumu w głowie i mocno wyostrzone powonienie. Przeszkadzają mi wszelkie proszki do prania, płyny do czyszczenia, czuję pot innych osób, plus parę innych zapachów. Do tego lekka zgaga i suchość w przełyku. Nie ma co narzekać, mogło być gorzej. Od jutra zastrzyki na odbudowę płytek krwi, podobno efekty uboczne jak przy porządnej grypie - ból w kościach, ale nie ma co się martwić na zapas, co będzie, to będzie. Za trzy tygodnie powtórka z "kolorowych drinków". &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-4216416601857075263?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/4216416601857075263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/08/wrociam.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/4216416601857075263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/4216416601857075263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/08/wrociam.html' title='Wróciłam'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-226930046042555220</id><published>2011-08-17T12:44:00.000+02:00</published><updated>2011-08-17T12:44:16.625+02:00</updated><title type='text'>Ekwipunek</title><content type='html'>Bardzo Wam wszystkim dziękuję za tyle słów wsparcia. Pomagają, nie wiecie nawet jak bardzo. Beato, wezmę byka za rogi i z całych sił pogonię go gdzie pieprz rośnie albo i dalej.&lt;br /&gt;W ramach odstresowywania się i w oczekiwaniu na początek kuracji uszyłam dwie torby "szpitalne". Mocno kolorowe na przekór strachowi i nachodzącym od czasu do czasu ciemnym myślom. Do kompletu jest też kosmetyczka i niedokończone jeszcze etui na okulary. Torby nie są zbyt mocno usztywnione, przez co nie chciały równo ustawić się do zdjęć, ale ich miękkość ma jedną zaletę - można w nie wpakować bardzo dużo rzeczy. Większa pomieściła długi, dosyć gruby szlafrok, dwie pary kapci, spory ręcznik, kosmetyczkę i na upartego wejdzie tam jeszcze piżama. Mniejsza ma jeden pasek zakładany przez ramię, niestety nie jest on regulowany.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-v3HgyOG951o/TkuTQ3_bhKI/AAAAAAAACEA/t-iCJvSmi_0/s1600/img_3974.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="271" src="http://3.bp.blogspot.com/-v3HgyOG951o/TkuTQ3_bhKI/AAAAAAAACEA/t-iCJvSmi_0/s320/img_3974.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-egmR-50x1L0/TkuTYuL8XfI/AAAAAAAACEI/WET2wuffFOE/s1600/img_3983.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="305" src="http://3.bp.blogspot.com/-egmR-50x1L0/TkuTYuL8XfI/AAAAAAAACEI/WET2wuffFOE/s320/img_3983.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ck0O1Lv9Uiw/TkuTc4svvwI/AAAAAAAACEQ/39BLBx5QbK0/s1600/img_3986.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="294" src="http://2.bp.blogspot.com/-ck0O1Lv9Uiw/TkuTc4svvwI/AAAAAAAACEQ/39BLBx5QbK0/s320/img_3986.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zamówiłam u &lt;a href="http://www.robinspatchwork.eu/"&gt;Robinka&lt;/a&gt; kilka materiałów na chusteczki żeby mieć coś pod ręką kiedy włosy zaczną wychodzić. Oprócz zamówionych dostałam śliczną tkaninę w motyle, której urody zdjęcie nie oddaje nawet w połowie.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SC8WlTbfv0A/TkuTIXx2UuI/AAAAAAAACD4/h3MpEhDBITo/s1600/img_3968.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="192" src="http://1.bp.blogspot.com/-SC8WlTbfv0A/TkuTIXx2UuI/AAAAAAAACD4/h3MpEhDBITo/s320/img_3968.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jakiś czas temu uszyłam niewielką makatkę dla młodej miłośniczki koni.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-x9LUCxcSb00/Th9Nlbevo6I/AAAAAAAACCo/9ys2L9Fsjps/s1600/img_3944.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="283" src="http://2.bp.blogspot.com/-x9LUCxcSb00/Th9Nlbevo6I/AAAAAAAACCo/9ys2L9Fsjps/s320/img_3944.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-G_cLJwB_laU/Th9NpWhJhXI/AAAAAAAACCs/9bWbi32tP48/s1600/img_3945.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="316" src="http://2.bp.blogspot.com/-G_cLJwB_laU/Th9NpWhJhXI/AAAAAAAACCs/9bWbi32tP48/s320/img_3945.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zabieram się za sprzątanie świńskich klatek (śmiecą "bobaki" aż miło) i pakowanie. Jutro wyruszam na pierwszy bój. Trzymajcie za mnie kciuki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-226930046042555220?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/226930046042555220/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/08/ekwipunek.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/226930046042555220'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/226930046042555220'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/08/ekwipunek.html' title='Ekwipunek'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-v3HgyOG951o/TkuTQ3_bhKI/AAAAAAAACEA/t-iCJvSmi_0/s72-c/img_3974.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-2874978932227243709</id><published>2011-08-06T23:00:00.000+02:00</published><updated>2011-08-06T23:00:21.176+02:00</updated><title type='text'>Przyplątało się i straszy.</title><content type='html'>Przyplątało się niechciane, niepożądane, paskudne. Jeszcze miesiąc temu go nie było, a teraz straszy i powoduje szybsze bicie serca. Najpierw nadzieja, że pewnie mam to samo co reszta kobiet w rodzinie, czyli łagodną zmianę, potem niedowierzanie, że diagnoza może być jednak inna. Na koniec obuchem w głowę - rak piersi. Był płacz, strach, nagła niemoc. Dzięki Dobrym Ludziom już jest lepiej, ustawiam się do pionu. Nie ja pierwsza i niestety nie ostatnia muszę się z tym zmierzyć. Na szczęście trafiłam na wspaniałe lekarki, jedna przyśpieszyła proces diagnozowania, druga znalazła szybki wolny termin chemii i odpowiedziała na milion głupich pytań. Za dziesięć dni pierwszy kurs, potem drugi, trzeci i może czwarty. Mają skurczyć paskuda do rozmiarów operacyjnych, tak żeby możliwa była operacja oszczędzająca pierś. Na początku chciałam wiedzieć jak najwięcej o nim, o leczeniu. Po przeczytaniu kilku stron, wpadłam w panikę i miałam chwilę kiedy pomyślałam, że nigdzie nie idę, schowam się pod łóżkiem i będę czekała na koniec świata. Przestałam czytać, staram się uspokoić, chodzę na długie spacery z Mężem, chyba bardziej wystraszonym ode mnie, robię porządki w mieszkaniu, wreszcie bez zbędnych sentymentów wyrzucam niepotrzebne, zachomikowane rupiecie. I szyję mocno kolorowe torby na przybory szpitalne, zamówiłam śliczne bawełenki na chusteczki, peruki chyba nie chcę. Włosy mam z natury nie najmocniejsze, reagują na stres wypadaniem, nie mam złudzeń, że ominie mnie ich wypadnięcie. Trudno, odrosną nowe, to akurat mały problem. Wszyscy powtarzają - myśl pozytywnie. Staram się, bardzo się staram.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-2874978932227243709?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/2874978932227243709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/08/przyplatao-sie-i-straszy.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/2874978932227243709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/2874978932227243709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/08/przyplatao-sie-i-straszy.html' title='Przyplątało się i straszy.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-3162249581074414969</id><published>2011-06-22T00:30:00.000+02:00</published><updated>2011-06-22T00:30:50.450+02:00</updated><title type='text'>Ata po "tuningu".</title><content type='html'>Wreszcie koniec leczenia Aty. W ubiegłym tygodniu przeszła zabieg czyszczenia zębów, chociaż należałoby go określić bardziej adekwatnym słowem - odgruzowywanie. Kamień był potworny, zęby pościerane, na szczęście pan doktor uporał się ze wszystkim. Ata z psiego niejadka przeistoczyła się nagle w wielkiego głodomora. Gdyby mogła, zjadłaby przysłowiowego "konia z kopytami". Narkozę zniosła dobrze, po powrocie do domu po raz pierwszy sama podbiegła na powitanie pana. Zrobiła się niesamowitym pieszczochem, wymusza głaskanie w każdej sytuacji. Nadal chodzi tylko na smyczy, a właściwie lince treningowej, zaczyna reagować na komendę "stój" o ile nie rozprasza jej coś ciekawego. Nie przepada za dużymi psami, obszczekuje wszelkie owczarkopodobne osobniki. Psy toleruje, suki o ile się jej podporządkują również, na inne warczy. To niestety pozostałość po długim zamknięciu na małej przestrzeni ze wieloma psami. Za przysmak bardzo chętnie wykona "leżeć" czy "siad". Coraz chętniej współpracuje, jest niezmordowana na spacerach. Odzwyczailiśmy się od młodego psa, ostatnie lata upłynęły nam na nieśpiesznych spacerkach z psią staruszką, a tu nagle mamy wulkan energii, który trzeba rozładować. Cieszę się, że mamy już za sobą niekończące się wizyty u lekarza i wszelkie kuracje. Ata została jeszcze raz podstrzyżona, żeby było jej wygodniej podczas upałów. Prawie wszystkie łysinki po ugryzieniach na grzbiecie ładnie zarosły, na uszach pozostały ledwie widoczne ślady ran, teraz psisko prawie "nówka". Wreszcie mogę zająć się szyciem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ata przed ostatnim strzyżeniem, potrafi się jeszcze bardziej wygiąć, byle nadstawić brzuch do głaskania.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-f5CQGCm5aIU/TgCycLqavRI/AAAAAAAACAk/c9lXV7mFQNU/s1600/img_3913.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="230" src="http://3.bp.blogspot.com/-f5CQGCm5aIU/TgCycLqavRI/AAAAAAAACAk/c9lXV7mFQNU/s320/img_3913.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0eZ42Bhyi-Q/TgCygSs4HfI/AAAAAAAACAo/mYGK-xolpXo/s1600/img_3918.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="210" src="http://1.bp.blogspot.com/-0eZ42Bhyi-Q/TgCygSs4HfI/AAAAAAAACAo/mYGK-xolpXo/s320/img_3918.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A tu już letnia wersja "fryzury".&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-j6-m1rEHe10/TgCyjDcgn8I/AAAAAAAACAs/aNZhrkx8MGs/s1600/img_3924.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="188" src="http://3.bp.blogspot.com/-j6-m1rEHe10/TgCyjDcgn8I/AAAAAAAACAs/aNZhrkx8MGs/s320/img_3924.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-r0s-lW6BlgQ/TgCymue_UpI/AAAAAAAACAw/kyXSCPgRYNY/s1600/img_3919.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="297" src="http://2.bp.blogspot.com/-r0s-lW6BlgQ/TgCymue_UpI/AAAAAAAACAw/kyXSCPgRYNY/s320/img_3919.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-r1yprFGSuPQ/TgCyqB_oDEI/AAAAAAAACA4/cSwx0G3psfI/s1600/img_3927.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-r1yprFGSuPQ/TgCyqB_oDEI/AAAAAAAACA4/cSwx0G3psfI/s320/img_3927.jpg" width="314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-3162249581074414969?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/3162249581074414969/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/06/ata-po-tuningu.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/3162249581074414969'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/3162249581074414969'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/06/ata-po-tuningu.html' title='Ata po &quot;tuningu&quot;.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-f5CQGCm5aIU/TgCycLqavRI/AAAAAAAACAk/c9lXV7mFQNU/s72-c/img_3913.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-6885056119400601714</id><published>2011-05-30T19:36:00.001+02:00</published><updated>2011-05-30T19:42:35.088+02:00</updated><title type='text'>Małe podsumowanie.</title><content type='html'>Dziś mija sześć tygodni odkąd mamy Atę. Czas na małe podsumowanie.&lt;br /&gt;Aty "przemyślenia" na temat otaczającej jej rzeczywistości:&lt;br /&gt;- dzieci sąsiadów nie są zagrożeniem, można dać się ostrożnie pogłaskać i łaskawie powąchać ręce, obce nadal przerażają, ale trochę mniej niż na początku;&lt;br /&gt;- powroty właścicieli, zwłaszcza pana, to okazja do małego pomerdania ogonem i pokręcenia kółek, ale nie nazbyt wylewnie, żeby sobie nie pomyśleli, że są tacy ważni;&lt;br /&gt;- koty dzielą się na "swoje" i "obce", te pierwsze&amp;nbsp; można obwąchać, polizać i pozwolić im na poobcieranie, drugie należy gonić na ile długość smyczy pozwoli nawet jak się to właścicielom nie podoba;&lt;br /&gt;- jeż to nie jest partner do zabawy, lepiej go nie zaczepiać;&lt;br /&gt;- świniaki są źródłem interesujących "cukierków", bawić się z nimi nie należy ale poobserwować z większej odległości i owszem, może ten kudłaty znowu przyjdzie mnie powąchać;&lt;br /&gt;- podróż samochodem na kolanach pani to całkiem niezła sprawa, byle dała od czasu do czasu pooglądać świat za oknem;&lt;br /&gt;- gabinet weterynaryjny nie jest straszny, chociaż ciągle kłują i pakują do pyska różne świństwa;&lt;br /&gt;- kanapa jest państwa, psie posłanie jest od niej wygodniejsze, czasem pani pozwoli się wgramolić na kolana, chociaż to podobno niewychowawcze, ale szybkie zwinięcie w kłębek i zwieszenie łba z kolan pozwalają na krótką drzemkę w "luksusach";&lt;br /&gt;- burza to nic miłego, ale też nie powód do histerii, zawsze można się przed nią schować w łazience, do której nie mają wstępu te paskudne błyskawice;&lt;br /&gt;- żebranie o jedzenie o każdej porze jest niewskazane, naciąganie "oczne" rzadko, bo rzadko ale bywa skuteczne;&lt;br /&gt;- spacery są fajne, zwłaszcza jak się trafi ten starszy kawaler mojego rozmiaru, który pokazuje różne rzeczy, między innymi to, że trawa czasem jest jadalna;&lt;br /&gt;- lodówka plus pani równa się materializacja psa obok niej;&lt;br /&gt;Powoli Ata się oswaja. Nie odważyliśmy się jej spuścić ze smyczy, ma nadal chwile, że ze spokojnego spaceru przechodzi w bieg na oślep przed siebie i nie reaguje na wołanie, na szczęście smycz jest bardzo długa, więc ma okazję się poruszać ile chce. Sprawia wrażenie niby oswojonej, ale w każdej chwili gotowej dać sobie radę samej. Trochę jak np. oswojony ryś czy inny drapieżnik, niby nauczył się żyć z człowiekiem, ale dziki instynkt pozostał bardzo silny. W kwestii zdrowotnej - robale pożegnaliśmy, niestety ma zapalenie ucha, na szczęście jednego. Po zakończeniu kuracji czekają nas badania morfologiczne, bo ma złamanego zęba i okropny kamień co oznacza zabieg pod narkozą. Lekarz, po obejrzeniu zębów, stwierdził, że ma co najmniej rok więcej niż powiedzieli w schronisku, zęby są bardzo mocno starte. No cóż, jeszcze trochę wysiłku przed nami, ale warto.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-6885056119400601714?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/6885056119400601714/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/05/mae-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/6885056119400601714'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/6885056119400601714'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/05/mae-podsumowanie.html' title='Małe podsumowanie.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-468133784524176762</id><published>2011-05-16T15:52:00.001+02:00</published><updated>2011-05-16T15:53:54.203+02:00</updated><title type='text'>Trochę szycia, trochę psa.</title><content type='html'>Oswajanie Aty trwa w dalszym ciągu. W ubiegłą niedzielę uciekła z mieszkania na widok siąsiadki z synem stojących w drzwiach, a właściwie na widok jego ręki wyciągniętej w jej kierunku. Zanim zdążyłam zareagować, pies smyrgnął między nogami i przez ledwo uchylone drzwi dał drapaka prosto na parter. Na szczęście drzwi wejściowe do bloku były zamknięte. Kiedy zorientowała się, że wyjść się nie da, wróciła do mnie sama, wcześniej była głucha na wołanie i wszelkie wabienie. Skończyło się na założeniu cieniutkiej obroży z kolejnym adresownikiem, którą będzie nosić na stałe. Na spacerze wygląda nieco dziwnie, szelki z doczepionym do nich jednym adresownikiem plus cieniutka, na szczęście nie rzucająca się w oczy obróżka z drugim. Prawie jakby była mega cennym okazem bardzo rzadkiej rasy. Trudno, lepiej dmuchać na zimne, niż później sobie pluć w brodę. Nasza radość z powodu braku robali była przedwczesna, jednak życie wewnętrzne Aty jest i to dosyć bogate - brrr. Pierwsza tura odrobaczania za nami, za dwa tygodnie druga i najprawdopodobniej powtórzymy jeszcze raz całość kuracji, zadecyduje o tym lekarz. Strach przed jednym z młodych sąsiadów maleje, wprawdzie przypada do podłogi kiedy jest blisko, ale wcześniej sama ciągnie w jego stronę i nadstawia głowę do głaskania, drugiego, starszego, nadal bardzo się boi. Dzieci w wieku przedszkolnym nie robią na niej żadnego wrażenia. Nie lubi hałasu włączanego aparatu, dlatego trudno mi uchwycić genialne pozy w jakich śpi. Świniaki traktuje jako dostawców "cukierków", podobnie jak robiła to Całka. Po zamknięciu "baleronów" w klatkach zdąży sprzątnąć z podłogi bobki zanim ja to zrobię. Nie powiem, żebym była tym zachwycona. Zaczyna się cieszyć kiedy wracamy do domu, na spacerze zdarza jej się brykać, powoli coraz bardziej się oswaja.&lt;br /&gt;Nie tak łatwo zrobić fotkę tym kuszącym ślepiom.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2QyP2nY6d4Y/TdEhnZ2LFrI/AAAAAAAAB9E/neq0fTPuP9Q/s1600/img_3887.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="284" src="http://3.bp.blogspot.com/-2QyP2nY6d4Y/TdEhnZ2LFrI/AAAAAAAAB9E/neq0fTPuP9Q/s320/img_3887.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Nasz nowy mop podłogowy - zamiecie grzbietem wszystko co się da.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-n43Asfkw2b0/TdEhko8ZL8I/AAAAAAAAB9A/BsUGxE61KYY/s1600/img_3883.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="192" src="http://2.bp.blogspot.com/-n43Asfkw2b0/TdEhko8ZL8I/AAAAAAAAB9A/BsUGxE61KYY/s320/img_3883.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dostałam od znajomej kawałek grubszej, angielskiej bawełny. Uszyłam z niej torbę na zakupy według tego &lt;a href="http://www.craftster.org/forum/index.php?PHPSESSID=d67147d1442a31bf24e5deaec7465212&amp;amp;topic=177482.msg1837265#msg1837265"&gt;tutka&lt;/a&gt; Wyszła trochę za sztywna i źle się ją składa, ponieważ dałam do niej dosyć grubą podszewkę. Kieszonka jest w środku. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-FK2w1JxKENQ/TdEhsPK32eI/AAAAAAAAB9I/EVT0DKfqiVE/s1600/img_3857.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-FK2w1JxKENQ/TdEhsPK32eI/AAAAAAAAB9I/EVT0DKfqiVE/s320/img_3857.jpg" width="205" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Ta powstała już z cienkiej bawełny i sprawuje się świetnie. Uszy są na tyle długie, że można ją przewiesić przez ramię.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hcmgb6Cpe0c/TdEhvouzfNI/AAAAAAAAB9M/pw9p7wiF6tg/s1600/img_3859.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-hcmgb6Cpe0c/TdEhvouzfNI/AAAAAAAAB9M/pw9p7wiF6tg/s320/img_3859.jpg" width="195" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Tutaj trochę zmodyfikowałam wykrój i rączki są z dwóch różnych materiałów.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-G7GYYaT8g34/TdEhzBiQxXI/AAAAAAAAB9Q/c3wHHb9nmeM/s1600/img_3863.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-G7GYYaT8g34/TdEhzBiQxXI/AAAAAAAAB9Q/c3wHHb9nmeM/s320/img_3863.jpg" width="238" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Szyje się dosyć szybko, pod warunkiem, że nie pomyli się kolejności zszywania jak zdarzyło mi się przy pierwszej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-468133784524176762?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/468133784524176762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/05/troche-szycia-troche-psa.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/468133784524176762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/468133784524176762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/05/troche-szycia-troche-psa.html' title='Trochę szycia, trochę psa.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-2QyP2nY6d4Y/TdEhnZ2LFrI/AAAAAAAAB9E/neq0fTPuP9Q/s72-c/img_3887.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-7422575099191818414</id><published>2011-05-02T19:27:00.000+02:00</published><updated>2011-05-02T19:27:57.368+02:00</updated><title type='text'>Zaległości i poznawanie psa.</title><content type='html'>Dziękuję wszystkim za komplementy pod kierunkiem Aty. Nieskromnie powiem, że też bardzo podoba mi się jej przemiana zewnętrzna, nad tą drugą trzeba będzie jeszcze sporo popracować. Samo wzięcie psa ze schroniska nie jest według mnie niczym wielkim, chociaż faktycznie łatwiej kupić ślicznego szczeniaczka na bazarze czy od hodowcy. Schronisko, nawet dobrze prowadzone jest miejscem przygnębiającym i chyba szybko kolejny raz tam nie zawitam. Widok takiej ilości zwierząt żebrających o ludzką uwagę, ten jazgot ponad trzystu psów, mało przyjemny zapach i dylemat, którego wybrać, czy tego pchającego się na kraty i wpychającego nos między pręty byle dosięgnąć choć na chwilę ludzkiej dłoni, czy tego, który siedzi w kącie zrezygnowany, jakby pogodzony ze swoim losem. Ciężko się odwiedza takie miejsca, chociaż nie na wszystkich wywierają one takie samo wrażenie. Obserwowałam ludzi na dniu otwartym i dla niektórych była to miła, rodzinna wycieczka, prawie jak do zoo, z tym, że nikt nie krzyczał na ludzi rzucających psom suche bułki. Widziałam też starszego pana, który chyba szukał psa do stróżowania, bo namiętnie wręcz drażnił większe zwierzaki, które wykazywały chociaż cień agresji. No cóż, w końcu można było prawie za darmo nabyć dorosłego już psa. Mam jednak nadzieję, że owemu panu jednak się to nie udało.&lt;br /&gt;Ata w dalszym ciągu dostaje antybiotyk, jutro ostatni dzień i wreszcie będziemy mogli zacząć szczepienia. Stanów zapalnych na uszach prawie już nie ma, rany na nogach ładnie się goją, łysinki zarastają. Niestety, zaliczyłam kolejną psią ucieczkę, tym razem psisku udało się wysunąć z szelek i dać nogę. To był prawdziwy majstersztyk ucieczkowy. Stanęła słupka, łapki ułożyła wzdłuż głowy i zanim zdążyłam zareagować była wolna. Transporter i torebka już leżały w taksówce, a pies znowu biegiem na ruchliwą ulicę, ja za nią, a pani kierująca samochodem za nami, widok niezły, pewnie gdybym to mogła oglądać z boku, nieźle bym się uśmiała, ale nie było mi do śmiechu. Pies na giganice dosłownie głuchnie na wołanie, wręcz ucieka od ludzi. Na szczęście zatrzymała się przed dwupasmówką skuszona zapachem martwego chyba kota. Kolejną podóż samochodem odbyła na kolanach i chyba jej się spodobało. Niestety odkryliśmy, że panicznie wręcz boi się dzieci i to nie takich małych, bo przy dwu, trzylatkach zachowywała się w miarę spokojnie, natomiast na widok chłopców w wieku ośmiu - dwunastu lat wpadła w panikę, znowu próbowała wyjść z szelek, na szczęście udało mi się w porę zareagować, ale wszelkie kontakty z dziećmi kończą się rozpłaszczaniem psa i drgawkami. Być może w poprzednim miejscu służyła za "zabawkę". Czeka nas sporo pracy.&lt;br /&gt;Dzisiaj okazało się, że pies nakryty narzutą, to pies zadowolony, przyczłapała w okolice łóżka i łaskawie pozwoliła się okryć. Chyba jej się to spodobało, bo właśnie powtarza sesję "śpiocha podkocykowego".&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-uDp8EhlFvgA/Tb7b8HIJIjI/AAAAAAAAB8A/ggP-uDUD0cE/s1600/img_3848.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="229" src="http://1.bp.blogspot.com/-uDp8EhlFvgA/Tb7b8HIJIjI/AAAAAAAAB8A/ggP-uDUD0cE/s320/img_3848.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-f8hWM96Y13o/Tb7cAUQjARI/AAAAAAAAB8E/6SyScgSUHUk/s1600/img_3850.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="263" src="http://1.bp.blogspot.com/-f8hWM96Y13o/Tb7cAUQjARI/AAAAAAAAB8E/6SyScgSUHUk/s320/img_3850.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Żeby nie było o samym psie - dwie wiosenne poduszki w zajączki.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0LDeCH3qsWI/Tbbjd9e2awI/AAAAAAAAB6k/GMJfxTnXY14/s1600/img_3812.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="284" src="http://3.bp.blogspot.com/-0LDeCH3qsWI/Tbbjd9e2awI/AAAAAAAAB6k/GMJfxTnXY14/s320/img_3812.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-u97pqxz2S44/Tbbjkm_H0cI/AAAAAAAAB6o/TONty8f4iaQ/s1600/img_3821.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="308" src="http://2.bp.blogspot.com/-u97pqxz2S44/Tbbjkm_H0cI/AAAAAAAAB6o/TONty8f4iaQ/s320/img_3821.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Wieki temu &lt;a href="http://jednoiglec.blogspot.com/2011/01/ukadanki.html"&gt;Julia&lt;/a&gt; zaproponowała porządkowanie swoich zbiorów. Udało mi się uporać z rozrzuconymi wszędzie szmatkami, nawet zrobiłam zdjęcie komody z moim zbiorem szmatek, niestety choroba psiska zepchnęła wszelkie sprawy na drugi plan i dopiero teraz chwalę się zdjęciem - a porządek nadal panuje w szmatkach tylko dlatego, że ostatnio nic nie szyłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Fk-t1Ys8xtY/TaVljuSJBNI/AAAAAAAAB3o/Y7mLNc2Mi-o/s1600/img_3651.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="253" src="http://4.bp.blogspot.com/-Fk-t1Ys8xtY/TaVljuSJBNI/AAAAAAAAB3o/Y7mLNc2Mi-o/s320/img_3651.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-7422575099191818414?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/7422575099191818414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/05/zalegosci-i-poznawanie-psa.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/7422575099191818414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/7422575099191818414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/05/zalegosci-i-poznawanie-psa.html' title='Zaległości i poznawanie psa.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-uDp8EhlFvgA/Tb7b8HIJIjI/AAAAAAAAB8A/ggP-uDUD0cE/s72-c/img_3848.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-258447848058310532</id><published>2011-04-26T17:56:00.000+02:00</published><updated>2011-04-26T17:56:00.534+02:00</updated><title type='text'>Mamy psa.</title><content type='html'>Od Niedzieli Palmowej mamy nowego psa, a konkretniej suczkę. Wypatrzyłam ją pod koniec marca w lubelskim schronisku na "dniu otwartym". Mąż musiał jeszcze dojrzeć do decyzji o kolejnym psie, więc trafiła do nas dopiero tydzień temu. Mimo że schronisko wygląda na zadbane, psisko niesamowicie śmierdziało, a sierść składała się w połowie ze sfilcowanych kołtunów. Nie ma co się dziwić, ponad trzysta samych psów nie licząc kotów i gadów, a pracowników niewielu, wolontariusze też cudów nie zdziałają, za dużo zwierząt do "ogarnięcia". Smród był tak okropny, że nie odczekaliśmy zalecanych kilku dni, tylko wykąpaliśmy ją od razu. Udało mi się wyciąć większość kołtunów, w tym ogromne kule futra w okolicach pachwin, tak umiejscowione, że sikała właściwie nie na ziemię tylko w nie - brrr, jak sobie przypomnę ten zapach to mnie jeszcze teraz otrząsa. Nie reagowała na swoje schroniskowe imię, więc je zmieniliśmy, powoli zaczyna reagować na nowe - Ata. We wtorek została ogolona, okazało się, że ma na skórze sporo starych ran po ugryzieniach, uszy "poszatkowane", z ropnymi rankami, w pachwinach dwie rany. Dwóch lekarzy goliło ją ponad trzy godziny, między opuszkami stóp miała wielkie kołtuny, przez które nie była w stanie normalnie zejść ze schodów, ślizgała się na nich. Na razie jest cicha, nie awanturuje się pozostawiona sama, pozwala sobie wpychać do gardła wielkie tabletki, kąpać co kilka dni w leczniczym preparacie, smarować maścią itp. Najchętniej wlazłaby na kolana i cały czas podstawiała głowę do głaskania. Nie obyło się też bez wpadek, wczoraj zbytnio jej zaufałam i spuściłam ze smyczy na ogrodzonym terenie, a ona nagle coś poczuła i pobiegła przed siebie. Miałam już wizję rozjechanego psa, bo wypadła na wylotówkę z miasta, na szczęście widok wielu samochodów ją przestraszył i zareagowała na wołanie i pokornie wróciła do mnie, ale stracha napędziła mi niezłego. Póki nie nauczę jej przychodzenia na wołanie, nie zrezygnujemy z chodzenia na smyczy nawet na ogrodzonym terenie. Nie dziwię jej się, że zgłupiała z nadmiaru wolności, w końcu spędziła w boksie ponad półtora roku, na małej przestrzeni ze sporą ilością psów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze zdjęcie jeszcze w schronisku, w marcu.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zaUGH9BOHXI/TbbqX7aYoLI/AAAAAAAAB7I/sCEZPIdxLSY/s1600/img_3792.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-zaUGH9BOHXI/TbbqX7aYoLI/AAAAAAAAB7I/sCEZPIdxLSY/s320/img_3792.jpg" width="167" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Po pierwszej kąpieli. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-DtauJXedEq0/Ta7JNKbMfJI/AAAAAAAAB40/eYF6ApTIHZs/s1600/img_3829.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="176" src="http://4.bp.blogspot.com/-DtauJXedEq0/Ta7JNKbMfJI/AAAAAAAAB40/eYF6ApTIHZs/s320/img_3829.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZUHDQSjXL-A/Ta7JQFXIQKI/AAAAAAAAB44/LNDJufD2of8/s1600/img_3833.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="246" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZUHDQSjXL-A/Ta7JQFXIQKI/AAAAAAAAB44/LNDJufD2of8/s320/img_3833.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Po ogoleniu, widać łysinki i szramy na skórze.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pTz6IUW23CM/Ta7JWQict3I/AAAAAAAAB5A/w5WTin6xHsQ/s1600/img_3837.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-pTz6IUW23CM/Ta7JWQict3I/AAAAAAAAB5A/w5WTin6xHsQ/s320/img_3837.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na spacerze.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AmpcThZLuvA/TbbjLpNuwCI/AAAAAAAAB6c/P57x1saEDaM/s1600/img_3842.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-AmpcThZLuvA/TbbjLpNuwCI/AAAAAAAAB6c/P57x1saEDaM/s320/img_3842.jpg" width="181" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LGXXfFk0ynU/TbbjWNyXEPI/AAAAAAAAB6g/LMpnZ2qudSk/s1600/img_3838.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-LGXXfFk0ynU/TbbjWNyXEPI/AAAAAAAAB6g/LMpnZ2qudSk/s320/img_3838.jpg" width="172" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-258447848058310532?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/258447848058310532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/04/mamy-psa.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/258447848058310532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/258447848058310532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/04/mamy-psa.html' title='Mamy psa.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-zaUGH9BOHXI/TbbqX7aYoLI/AAAAAAAAB7I/sCEZPIdxLSY/s72-c/img_3792.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-4625804964123054358</id><published>2011-04-13T11:45:00.001+02:00</published><updated>2011-04-13T21:18:05.759+02:00</updated><title type='text'>Znowu powroty.</title><content type='html'>Całka&lt;br /&gt;Ostatniego dnia minionego roku napisałam, że chciałabym, żeby ten rok był lepszy. Niestety, od początku roku zaczęło poważnie chorować nasze stare psisko. Średnio co dwa tygodnie przyplątywało się coś nowego, z jednego ją wyciągaliśmy, to zaczynał szwankować inny organ. Trzy tygodnie temu zdecydowaliśmy się skrócić jej cierpienia. Mimo, że od roku wiedzieliśmy, że stan nerek i serca się pogarsza, ciężko było podjąć decyzję o momencie przerwania leczenia. Spędziliśmy razem prawie czternaście lat, trafiła do nas jako szczeniak z targu, ostatni jaki się nie sprzedał. Kobieta powiedziała, że ją wyrzuci, bo nie opłaca się jej wieźć znowu na wieś, więc się zlitowaliśmy nad nią, tym bardziej, że wyglądała jak szmaciana kukła, nie reagowała na nic. Psisko wyrosło na całkiem sporą sukę, ni to owczarka, ni labradora z koloru. Pies całkowicie bezproblemowy, nie szczekała bez potrzeby, lubiła dzieci, nie ganiała znajomych kotów, nie atakowała obcych psów (no, były dwa wyjątki - boksery - tu ograniczała się do warczenia i suka z innego piętra). Pociągiem i autobusem jeździła bez problemu, w przedziale potrafiła się tak ulokować pod siedzeniem, że często dopiero podczas sprawdzania biletów na pytanie konduktora "gdzie ten pies" współpasażerowie orientowali się, że pod naszymi nogami leży całkiem spory zwierzak. Gdyby nie wrodzona wada serca pewnie pożyłaby dłużej. Całe życie wyglądała jak nadal rosnący młody pies, dopiero od operacji w ubiegłym roku widać było po niej starość.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6yUUVoSBTTY/TaVlSbpwrGI/AAAAAAAAB3Y/BFjnPBk1nwE/s1600/img_6514.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="317" src="http://4.bp.blogspot.com/-6yUUVoSBTTY/TaVlSbpwrGI/AAAAAAAAB3Y/BFjnPBk1nwE/s320/img_6514.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GJKy_S44alk/TaVlesQjT8I/AAAAAAAAB3k/Dap-hTiaiFQ/s1600/img_5714.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="185" src="http://2.bp.blogspot.com/-GJKy_S44alk/TaVlesQjT8I/AAAAAAAAB3k/Dap-hTiaiFQ/s320/img_5714.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-sxMlVLostwo/TaVlXEDXiJI/AAAAAAAAB3c/fc6kbLw4W2Q/s1600/img_5551.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="254" src="http://4.bp.blogspot.com/-sxMlVLostwo/TaVlXEDXiJI/AAAAAAAAB3c/fc6kbLw4W2Q/s320/img_5551.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--qQpLNtvEGk/TPwWpsPJwpI/AAAAAAAABqs/0uG3F8_y7AU/s1600/IMG_3682.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="177" src="http://2.bp.blogspot.com/--qQpLNtvEGk/TPwWpsPJwpI/AAAAAAAABqs/0uG3F8_y7AU/s320/IMG_3682.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Podczas jednego z wyjazdów, ulubiona pozycja podczas snu - "kołami do góry".Nie ukrywam, że bardzo nam jej brakuje.&lt;br /&gt;Robótki.&lt;br /&gt;Z powodu ciągłych kłopotów zdrowotnych Całki i kolejnego remontu budynku niewiele szyłam.&lt;br /&gt;Kołderka dla chłopca. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-nwlPfZCs62w/TaVmthaijVI/AAAAAAAAB4Y/eTIqQVDCYi0/s1600/img_3647.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-nwlPfZCs62w/TaVmthaijVI/AAAAAAAAB4Y/eTIqQVDCYi0/s320/img_3647.jpg" width="276" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-BnGk1Qjfy0Y/TaVmygxUY0I/AAAAAAAAB4c/RqlMwmRn0t0/s1600/img_3650.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-BnGk1Qjfy0Y/TaVmygxUY0I/AAAAAAAAB4c/RqlMwmRn0t0/s320/img_3650.jpg" width="242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Wzięłam udział w wiosennej wymiance na forum &lt;a href="http://szyjemy-po-godzinach.pl/index.php"&gt;Szyjemy po godzinach&lt;/a&gt;&amp;nbsp; w której wylosowałam Siencję. Uszyłam dla niej okładkę na zeszyt i ufilcowałam kwiatowy naszyjnik uzupełniony fimowymi koralikami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6cAP5EJDIDg/TaVlokvk_FI/AAAAAAAAB3s/gzu9d3q8wxw/s1600/img_3765.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="217" src="http://4.bp.blogspot.com/-6cAP5EJDIDg/TaVlokvk_FI/AAAAAAAAB3s/gzu9d3q8wxw/s320/img_3765.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Ryt57Usx-7M/TaVlzXuwM1I/AAAAAAAAB30/K-1SOZUXK34/s1600/img_3781.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-Ryt57Usx-7M/TaVlzXuwM1I/AAAAAAAAB30/K-1SOZUXK34/s320/img_3781.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5MEH1D9Dd-o/TaVltpnjFEI/AAAAAAAAB3w/DyJ41_6zBuA/s1600/img_3763.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="242" src="http://1.bp.blogspot.com/-5MEH1D9Dd-o/TaVltpnjFEI/AAAAAAAAB3w/DyJ41_6zBuA/s320/img_3763.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-4625804964123054358?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/4625804964123054358/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/04/znowu-powroty.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/4625804964123054358'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/4625804964123054358'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2011/04/znowu-powroty.html' title='Znowu powroty.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-6yUUVoSBTTY/TaVlSbpwrGI/AAAAAAAAB3Y/BFjnPBk1nwE/s72-c/img_6514.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-4421864024403788823</id><published>2010-12-31T11:03:00.000+01:00</published><updated>2010-12-31T11:03:48.567+01:00</updated><title type='text'>Żegnaj stary roku.</title><content type='html'>Mijający rok żegnam z ulgą. Przyniósł sporo smutnych wydarzeń. Wszystkim życzę żeby nadchodzący 2011 rok był dla nas łaskawszy, mniej nas doświadczał. A wszystkim tym, którzy wybierają się na imprezę sylwestrową - udanej zabawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne przesłane wszelkimi drogami elektronicznymi i za te, które przyszły do mnie pocztą. Zebrzyca&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-4421864024403788823?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/4421864024403788823/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/zegnaj-stary-roku.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/4421864024403788823'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/4421864024403788823'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/zegnaj-stary-roku.html' title='Żegnaj stary roku.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-982585876352627453</id><published>2010-12-22T23:31:00.001+01:00</published><updated>2010-12-22T23:38:38.038+01:00</updated><title type='text'>Święta tuż tuż.</title><content type='html'>Święta prawie za progiem. W sklepach dzikie tłumy, wszędzie kolejki, każdy gdzieś się śpieszy, lista zakupów wydłuża się w nieskończoność. Zgiełk, pośpiech, zdenerwowanie. Bardzo tego nie lubię, z roku na rok chyba coraz bardziej. Sama daję się wciągnąć w ten szalony pęd, byle zdążyć, jeszcze to, jeszcze tamto, bez tego nie da się obejść, tamto też jest niezbędne, istny szał. A potem nadchodzą te wyczekiwane Święta i nie ma się nawet siły porozmawiać z bliskimi, każdy zmęczony przygotowaniami, chce chwili spokoju, często przed telewizorem, bo na spacer czy wspólną zabawę przepełniony żołądek lub obolałe od nadmiaru świątecznych przygotowań ciało nie pozwala. Spotkałam dziś znajomego, który stwierdził, że nawet gdyby się obudził z bardzo długiego snu, to po odgłosach za oknem jest w stanie stwierdzić, że właśnie nadchodzą święta - całe osiedle trzepie dywany, dwa razy do roku powszechne trzepanie dywanów, łomot trzepaczek zwiastujący święta. Coś w tym jest, trzepiemy dywany, pucujemy mieszkania, czasem nawet wrzucimy jakiś produkt do wystawionych w sklepie koszy dla potrzebujących, ale co z naszym "przetrzepaniem" czy "przepraniem" stosunków międzyludzkich? Czy znajdujemy czas w tej bieganinie na kontakt z bliskimi i dalszymi znajomymi, czy myślimy o nich, czy zapytamy co u nich, czy nie potrzebują nas. A może warto byłoby wyjaśnić sobie kilka nieprzyjemnych spraw? Trochę dziś popłynęłam, ale tak jakoś mam dosyć tej całej materialnej otoczki świąt, gdzie zgubił się w nas człowiek? A może to tylko moje odczucie? Może tylko tak mi się wydaje?&lt;br /&gt;Rozebrałam pedał starej Berniny, należało jej się, części ruchome lekko pordzewiały, sporo w nim psiej sierści - uroki posiadania czworonoga. Odczyściłam, odrdzewiłam, jutro się okaże czy niczego nie zepsułam.&lt;br /&gt;Uszyłam dwie serwetki na stół, trochę niefortunnie dobrałam kolor nici do pikowania, zwłaszcza w drugiej, na zdjęciu nawet nie widać, że zewnętrzy, zielony pas jest przepikowany. Cóż, czasem się nie myśli.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TRJwA9wUM_I/AAAAAAAABws/XJXQRIlpr5M/s1600/img_3590.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="203" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TRJwA9wUM_I/AAAAAAAABws/XJXQRIlpr5M/s320/img_3590.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W poniższej wykorzystałam uszyty na początku mojej zabawy w "paczworzenie" czerwono złoty "kraciak".&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TRJwEvpgYhI/AAAAAAAABww/jkagXY2JFbI/s1600/img_3598.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="249" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TRJwEvpgYhI/AAAAAAAABww/jkagXY2JFbI/s320/img_3598.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Krzywe jak zwykle zdjęcia, nie serwetki.&lt;br /&gt;Narzuty do świąt nie skończę, trudno.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TRJwISscG9I/AAAAAAAABw0/E9kMOXMruRg/s1600/img_3599.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="231" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TRJwISscG9I/AAAAAAAABw0/E9kMOXMruRg/s320/img_3599.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I na koniec z serii: świnia - najlepszy towarzysz człowieka. Maurycy jest tak leniwy, że wystarczy go położyć koło źródła ciepła (w tym wypadku koło ręki Pana), a wyciągnie się i prawie natychmiast zasypia, wykazując tylko chwilowe zainteresowanie dźwiękiem włączanego aparatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TRJyY2tpv2I/AAAAAAAABxQ/5ejaMrL-A9w/s1600/img_3576.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="245" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TRJyY2tpv2I/AAAAAAAABxQ/5ejaMrL-A9w/s320/img_3576.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TRJyaDOqjGI/AAAAAAAABxU/XI1pvtUf3Fg/s1600/img_3580.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TRJyaDOqjGI/AAAAAAAABxU/XI1pvtUf3Fg/s320/img_3580.jpg" width="278" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TRJydq0X-UI/AAAAAAAABxc/7jbMqeHTG9g/s1600/img_3584.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="215" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TRJydq0X-UI/AAAAAAAABxc/7jbMqeHTG9g/s320/img_3584.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-982585876352627453?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/982585876352627453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/swieta-tuz-tuz.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/982585876352627453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/982585876352627453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/swieta-tuz-tuz.html' title='Święta tuż tuż.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TRJwA9wUM_I/AAAAAAAABws/XJXQRIlpr5M/s72-c/img_3590.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-5336890110918232988</id><published>2010-12-15T01:03:00.001+01:00</published><updated>2010-12-15T01:11:46.431+01:00</updated><title type='text'>Szyje się, szyje.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Jak powyżej, szyje się szyje. Nie do końca to co się powinno uszyć w pierwszej kolejności - jak zwykle zresztą. Pokazana wcześniej narzuta nadal czeka na dokończenie pikowania, a ja szyję kolejną. Nie ma to jak być "konsekwentnym inaczej". W ramach tej odmiennej konsekwentności powstały dwie nieduże (około 35x35cm) poduszki dla dwóch sióstr, starszej - miłośniczki koni i młodszej - miłośniczki różu. Tym razem do zdjęć pozują ze zbyt dużym wkładem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQf6K041MxI/AAAAAAAABvA/F_a6y33wyzo/s1600/img_3534.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="289" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQf6K041MxI/AAAAAAAABvA/F_a6y33wyzo/s320/img_3534.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQf6SWqI3TI/AAAAAAAABvE/Jlg6CInNWO4/s1600/img_3540.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="319" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQf6SWqI3TI/AAAAAAAABvE/Jlg6CInNWO4/s320/img_3540.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;W szale wypróbowywania nowego nożyka, pocięłam kupiony jeszcze w zeszłym roku ptasi panel. Powoli powstają "cosie".&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQf6WuW2FKI/AAAAAAAABvI/LSGM4T1dHBM/s1600/img_3549.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="229" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQf6WuW2FKI/AAAAAAAABvI/LSGM4T1dHBM/s320/img_3549.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQf6ZnGgarI/AAAAAAAABvM/lvsUvS9LTMU/s1600/img_3551.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="230" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQf6ZnGgarI/AAAAAAAABvM/lvsUvS9LTMU/s320/img_3551.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jako że nie samym szyciem człowiek żyje, polecam na święta książkę Stefana Dardy "Dom na Wyrębach". Według niektórych klasyfikowana jako horror, według innych fantazy, czy powieść grozy. Wciąga jak bagno i nie puszcza do ostatniej strony, toteż lepiej jej nie otwierać w trakcie przedświątecznych przygotowań.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQf6ci_jSDI/AAAAAAAABvQ/kfZfIlhHFiI/s1600/img_3559.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQf6ci_jSDI/AAAAAAAABvQ/kfZfIlhHFiI/s320/img_3559.jpg" width="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A na koniec ogłoszenie - oddam nasze prosiaki, za darmo i od zaraz. Oczywiście żartuję, ale po kolejnej nocy słuchania jazgotu mam ich na chwilę dosyć. A przyczyną nocnych wrzasków jest duża sterta siana, którą obaj chcą na raz okupować. O to jedno, upragnione miejsce toczą długie słowne dyskusje, chociaż raczej należałoby to nazwać zwykłymi pyskówkami. Nic to, że ciemno, "żywiciele" chcą spać, oni muszą teraz, zaraz ustalić kto ma prawo umieścić zadek na najlepszej kupce siana. Czasami podejrzewam, że Maurycy specjalnie wywołuje burdę, żeby w końcu doprowadzić do wyjęcia go z klatki i umieszczenia na specjalnym posłanku na łóżku, gdzie bezczelnie się rozwala i od razu zasypia, a wymęczone jazgotami żywicielstwo razem z nim. Idylla nie trwa długo, bo w końcu świnia też człowiek i musi siusiu, więc trzeba jakoś zasygnalizować chęć powrotu do klatki, a najlepiej uczynić to w sposób najskuteczniejszy, czyli ugryźć człeka w rękę. Szybkie odniesienie do klatki murowane.&lt;br /&gt;król bobków&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQf6hYoekDI/AAAAAAAABvU/n0KbVNrHTz8/s1600/img_3533.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQf6hYoekDI/AAAAAAAABvU/n0KbVNrHTz8/s320/img_3533.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;moja szmatka, moja&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQf6lr5AVXI/AAAAAAAABvY/IZ9-ZgyLNw4/s1600/img_3465.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQf6lr5AVXI/AAAAAAAABvY/IZ9-ZgyLNw4/s320/img_3465.jpg" width="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-5336890110918232988?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/5336890110918232988/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/szyje-sie-szyje.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/5336890110918232988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/5336890110918232988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/szyje-sie-szyje.html' title='Szyje się, szyje.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQf6K041MxI/AAAAAAAABvA/F_a6y33wyzo/s72-c/img_3534.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-5737803056666924649</id><published>2010-12-11T18:30:00.001+01:00</published><updated>2010-12-11T18:32:26.439+01:00</updated><title type='text'>Szmaciany tydzień.</title><content type='html'>Tydzień iście szmaciany, dotarły do mnie w sumie cztery przesyłki z nowymi szmatkami. Osobisty święty Mikołaj ufundował mi nowy nożyk obrotowy. Czuję się jak po przesiadce z malucha do mercedesa. Wraz z nożykiem przyszły też oczywiście szmatki, do których właścicielka nowego sklepu z patchworkowymi tkaninami, przemiła Marta dołożyła całą masę próbeczek prześlicznych materiałów. Warto zajrzeć do&lt;a href="http://www.craftfabric.pl/"&gt; Craftfabric&lt;/a&gt;, oprócz wielu pięknych wzorów można tam znaleźć również jednokolorowe bawełny.&lt;br /&gt;Nowy nożyk, na ślicznej tkaninie w zebry.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQJoOPV4ajI/AAAAAAAABuY/TJgjC5bApfs/s1600/img_3516.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQJoOPV4ajI/AAAAAAAABuY/TJgjC5bApfs/s320/img_3516.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Jakiś czas temu zaczęłam szycie niewielkiej narzuty, pozszywałam połowę bloków, po czym doszłam do wniosku, że jednak taki układ mi się nie podoba, sprułam i zaczęłam od początku, przy okazji powiększając nieco pierwotnie planowane rozmiary. I tu nastąpiła przykra niespodzianka, zabrakło mi dwóch pasków do dwóch ostatnich bloków, dosłownie dwóch pasków 27x4,5cm. Jak pech to pech, na szczęście ekipa &lt;a href="http://www.robinspatchwork.eu/"&gt;Robinów&lt;/a&gt; nie miała nic przeciwko temu, żebym zamówiła tylko 10cm długości brakującej tkaniny.&amp;nbsp; A że grzechem byłoby zamówić z tak dobrze zaopatrzonego sklepu tylko taki malusi kawałek tkaniny, trafił do mnie również zestaw świątecznych szmatek, na żywo wprost zapierający dech w piersi.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQJoOy5McDI/AAAAAAAABug/e2fYyg0tbt0/s1600/img_3519.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="292" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQJoOy5McDI/AAAAAAAABug/e2fYyg0tbt0/s320/img_3519.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A jakaż była moja radość, gdy z przesyłki wyjęłam jeszcze świąteczny prezent - śliczną kartkę z życzeniami i ćwiartkę pięknej szmatki. Koniecznie zajrzyjcie do Robinów, jest w czym wybierać.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQJoNjlcLOI/AAAAAAAABuU/94IjpmlN8XE/s1600/img_3511.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQJoNjlcLOI/AAAAAAAABuU/94IjpmlN8XE/s320/img_3511.jpg" width="318" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Po ponad trzech tygodniach oczekiwania dotarła również przesyłka zza "wielkiej wody". Tym razem sklep nie popisał się prędkością ani solidnością. Raz były wszystkie tkaniny na stanie, raz czegoś brakowało. W końcu zamówienie wyruszyło, a pieniądze zostały ściągnięte z konta znajomej, która dokonywała przelewu. Na tym nie koniec, przesyłka owszem przyszła, ale nie do mnie, ale do znajomej, mimo dobrze wypełnionego formularza dostawy - poprzednim razem nie było z tym problemu. Teraz pod moim adresem, znalazł się również adres znajomej, bez Jej imienia i nazwiska i widocznie automat na rozdzielni zczytał pierwszy kod od dołu i według niego przekierował przesyłkę. I tu chwała rozgarniętemu listonoszowi, który wrzucił awizo pod właściwy numer, gdyby trafiło na bardziej "zagubioną" osobę, przesyłka mogłaby krążyć po całym mieście i okolicach. W końcu tkaniny trafiły tam gdzie trzeba i zostały zdekatyzowane. Niestety, na jednej z nich była plama, której nie da się usunąć. Szczęście, że elementy, które z niej wycinałam, dało się rozmieścić tak, że plamę udało się ominąć, ale niesmak pozostał. Trudno, sklep duży, zamówienie cięte i pakowane w okolicach Święta Dziękczynienia, mogła się zdarzyć wpadka. Dobrze, że tkaniny piękne, to ta nieszczęsna plama aż tak bardzo nie denerwuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"krawieckie"&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQHtVWiCrCI/AAAAAAAABt4/0TPCC07_MVk/s1600/img_3493.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQHtVWiCrCI/AAAAAAAABt4/0TPCC07_MVk/s320/img_3493.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"gazetowe"&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQHtavEIqbI/AAAAAAAABt4/HRygUqw1NtE/s1600/img_3494.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="251" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQHtavEIqbI/AAAAAAAABt4/HRygUqw1NtE/s320/img_3494.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;końskie&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQHtqE9CmjI/AAAAAAAABt4/rRq5FTchZVA/s1600/img_3501.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQHtqE9CmjI/AAAAAAAABt4/rRq5FTchZVA/s320/img_3501.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;i morskie w bajkowym klimacie&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQHt0UazvRI/AAAAAAAABt4/kl9DTepM-I0/s1600/img_3504.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQHt0UazvRI/AAAAAAAABt4/kl9DTepM-I0/s320/img_3504.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-5737803056666924649?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/5737803056666924649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/szmaciany-tydzien.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/5737803056666924649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/5737803056666924649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/szmaciany-tydzien.html' title='Szmaciany tydzień.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQJoOPV4ajI/AAAAAAAABuY/TJgjC5bApfs/s72-c/img_3516.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-1784199302920537699</id><published>2010-12-09T10:45:00.000+01:00</published><updated>2010-12-09T10:45:24.115+01:00</updated><title type='text'>Jednak wolę zimę.</title><content type='html'>Brakowało mi ostatnio kolorów, bo na zewnątrz tylko biały i biały, no to mam teraz do wyboru - bury, jeszcze bardziej bury i dla odmiany - też bury. Zaczęła się odwilż. Zakup krótkich kaloszy to chyba moja najlepsza inwestycja w tym roku. Jakoś trzeba sobie radzić z tą szarością, burością i wszechobecnym błotem, a co na to najlepsze - wiadomo kolorowe tkaniny. Ostatnie dni wyprzedaży w &lt;a href="http://www.szmatkalatka.pl/"&gt;Szmatce Łatce&lt;/a&gt;, warto zajrzeć, tkaniny przepiękne. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQChGq5SlVI/AAAAAAAABrs/j2NjeQXigUs/s1600/img_3487.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQChGq5SlVI/AAAAAAAABrs/j2NjeQXigUs/s320/img_3487.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zaczęłam pikowanie narzuty, pierwszy raz użyłam kleju &lt;i&gt;Spirit 5 Strong&lt;/i&gt; do "kanapkowania". Bardzo pomocny, nie pachnie zbyt intensywnie, dobrze trzyma, a jednocześnie łatwo przez dłuższy czas rozdzielać warstwy, w przypadku gdy coś nam nie wyszło.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQCivrVzUKI/AAAAAAAABr0/KdhKFGmDWzE/s1600/img_3480.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQCivrVzUKI/AAAAAAAABr0/KdhKFGmDWzE/s320/img_3480.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQCi1a9-BqI/AAAAAAAABr4/2RhKjTLwdIs/s1600/img_3477.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQCi1a9-BqI/AAAAAAAABr4/2RhKjTLwdIs/s320/img_3477.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na razie było najłatwiejsze - pikowanie wokół bloków, potem zacznie się "fristajlowa" jazda, czyli pikowanie z tzw. ręki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec poduszka, całkiem spora, bo 50/50cm, dla chłopca, przepikowana po szwach. Fotka robiona bez odpowiedniego wkładu, więc i efekt mało wypukły. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQCjy7VH8QI/AAAAAAAABsA/T3ZhB5mklWQ/s1600/img_3486.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="304" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQCjy7VH8QI/AAAAAAAABsA/T3ZhB5mklWQ/s320/img_3486.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze trochę koloru w wydaniu natury - tęcza sprzed dwóch chyba lat.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQCkMj4drOI/AAAAAAAABsQ/etaONXFaTp8/s1600/img_5702.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQCkMj4drOI/AAAAAAAABsQ/etaONXFaTp8/s320/img_5702.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-1784199302920537699?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/1784199302920537699/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/jednak-wole-zime.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/1784199302920537699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/1784199302920537699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/jednak-wole-zime.html' title='Jednak wolę zimę.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TQChGq5SlVI/AAAAAAAABrs/j2NjeQXigUs/s72-c/img_3487.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-306580745880153275</id><published>2010-12-06T00:11:00.003+01:00</published><updated>2010-12-06T13:12:58.228+01:00</updated><title type='text'>Trochę koloru</title><content type='html'>Zalałam laptopa wodą. Przypomniało mi się któregoś dnia koło północy, że kwiatki trzeba podlać i przy okazji jakimś cudem zalałam komputer. Dobrze, że to już ledwie zipiący sprzęt, bo mąż by mnie udusił a ja bym po Nim poprawiła. W każdym bądź razie trzeba było się przesiąść na stary, od dawna nieużywany sprzęt. Była okazja do małych porządków. Okazało się, że zachomikowałam trochę fotek, o których myślałam, że dawno temu przepadły. Na zewnątrz wprawdzie pięknie, ale zimno i ciągle tylko biało, przynajmniej zdięcia przypominają o tym że świat jest bardzo kolorowy.&lt;br /&gt;Ptaki &lt;a href="http://toitam.blogspot.com/"&gt;Anirozelli&lt;/a&gt; obfocone prawie trzy lata temu.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPwQgwStAKI/AAAAAAAABp0/qqtgHWHcjmo/s1600/img_8434.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="182" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPwQgwStAKI/AAAAAAAABp0/qqtgHWHcjmo/s320/img_8434.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPwQn-PJi7I/AAAAAAAABp8/3LZvmXIY9O8/s1600/img_8439.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPwQn-PJi7I/AAAAAAAABp8/3LZvmXIY9O8/s320/img_8439.jpg" width="195" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Z tego samego pobytu u Ani, również zdjęcie Bazylego. Prezentuje się na nim nieco demonicznie, a to najłagodniejszy z bokserów jakie spotkałam.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPwWDDTFuZI/AAAAAAAABqc/4_VTHQRMhTI/s1600/img_8415.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPwWDDTFuZI/AAAAAAAABqc/4_VTHQRMhTI/s320/img_8415.jpg" width="263" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Psisko mojej mamy. Miał wtedy około miesiąca, ludzie, którzy go oddali stwierdzili, że jest już dostatecznie samodzielny, żeby odłączyć go od matki - samo życie :( Wyrósł na niezłego rozrabiakę, niewiele większego od jamnika. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPwQtYPBsdI/AAAAAAAABqA/DkthIh9qSoo/s1600/img_8062.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="237" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPwQtYPBsdI/AAAAAAAABqA/DkthIh9qSoo/s320/img_8062.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Były sobie kiedyś kaktusy, zwykłe mieszańce, ale kwiaty miały niesamowite.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPwRFRU58FI/AAAAAAAABqM/FiBP7-u4AoE/s1600/img_5643.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="202" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPwRFRU58FI/AAAAAAAABqM/FiBP7-u4AoE/s320/img_5643.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPwWTXcBa-I/AAAAAAAABqk/DcUddImRZXA/s1600/img_6292.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="246" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPwWTXcBa-I/AAAAAAAABqk/DcUddImRZXA/s320/img_6292.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;No i moja pierwsza gazania.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPwWOdyg96I/AAAAAAAABqg/aHrjYW0iflA/s1600/img_6342.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="288" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPwWOdyg96I/AAAAAAAABqg/aHrjYW0iflA/s320/img_6342.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Zrobiło się troszkę bardziej kolorowo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-306580745880153275?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/306580745880153275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/troche-koloru.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/306580745880153275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/306580745880153275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/troche-koloru.html' title='Trochę koloru'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPwQgwStAKI/AAAAAAAABp0/qqtgHWHcjmo/s72-c/img_8434.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-6271041049885661412</id><published>2010-12-03T22:59:00.001+01:00</published><updated>2010-12-03T23:02:26.828+01:00</updated><title type='text'>Działa, działa, huraaa !!!</title><content type='html'>MC działa, udało mi się odczyścić i naoliwić igielnicę. W związku z tym wczoraj i dziś troszkę poszyłam. Na zewnątrz lepiej nie wychodzić - Lublin tonie w śniegu, jak co roku jest problem z odśnieżaniem. Jedynie nasz stary pies się cieszy z tych zasp, zachowuje się jak szczeniak, im bardziej wieje i sypie, tym trudniej zaciągnąć ją do domu. Za to świniaki tylko jedzą i śpią, najchętniej na naszych rękach, żeby w "stópki" było ciepło, to jedyne poza uszami nieowłosione u nich miejsce i jak tylko mogą, pchają łapki tam gdzie najcieplej.&lt;br /&gt;Czekającej na pokrowce i poduszki sąsiadce "donoszę"&amp;nbsp; -&amp;nbsp; jutro obrzucenie szwów owerlokiem i gotowe. Z siedziskowych pokrowców, które pozostały po wymianie na białe, powstała recyklingowa torba zakupowa. Aplikacja z ręcznie zszywanych ze sobą heksagoników, przyszyta jednym z ulubionych ściegów, jakie oferuje moja MC.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPlkkC344wI/AAAAAAAABpI/2FW6lg93IZk/s1600/img_3441.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="317" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPlkkC344wI/AAAAAAAABpI/2FW6lg93IZk/s320/img_3441.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A to moje, moje, tylko moje, no może gościom pozwolę na nich usiąść. Początki mojej nowej narzuty, którą mam nadzieję uda mi się zrobić przed świętami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPll1fFxrGI/AAAAAAAABpQ/fn7AqSVGY2Q/s1600/img_3452.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPll1fFxrGI/AAAAAAAABpQ/fn7AqSVGY2Q/s320/img_3452.jpg" width="301" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPll6Upub6I/AAAAAAAABpU/9RFb2gJHtq8/s1600/img_3455.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPll6Upub6I/AAAAAAAABpU/9RFb2gJHtq8/s320/img_3455.jpg" width="310" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPll9PcEndI/AAAAAAAABpY/XG2wYO_glLY/s1600/img_3456.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPll9PcEndI/AAAAAAAABpY/XG2wYO_glLY/s320/img_3456.jpg" width="311" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Bloki nie są krzywe, tylko "focone" na lekko wypukłej powierzchni. Wstyd, kiedy ja się nauczę robić poprawne fotki, bo o ładnych to nie ma co wspominać, antytalencie fotograficzne jestem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-6271041049885661412?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/6271041049885661412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/dziaa-dziaa-huraaa.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/6271041049885661412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/6271041049885661412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/dziaa-dziaa-huraaa.html' title='Działa, działa, huraaa !!!'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPlkkC344wI/AAAAAAAABpI/2FW6lg93IZk/s72-c/img_3441.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-6323524888446512313</id><published>2010-12-01T00:39:00.001+01:00</published><updated>2010-12-01T00:41:29.181+01:00</updated><title type='text'>Moje pierwsze "ogryzki".</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Skończyłam moją pierwszą narzutę z wzorem Apple Core czyli po naszemu "ogryzki". Szablon i wykonanie dzięki rewelacyjnemu tutkowi &lt;a href="http://rusticnook.blogspot.com/2010/03/apple-core-tutorial-cz1.html"&gt;Shayneen &lt;/a&gt;. Bez niego nie dałabym rady. Kołderka niewielka, 76/102cm, akurat do dziecinnego łóżeczka, może też być matą dla malucha.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPWE9FsTE2I/AAAAAAAABos/bEfS4vSKOcM/s1600/img_3410.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="211" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPWE9FsTE2I/AAAAAAAABos/bEfS4vSKOcM/s320/img_3410.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPWFGI5rCFI/AAAAAAAABow/lewjdqIWF4M/s1600/img_3415.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPWFGI5rCFI/AAAAAAAABow/lewjdqIWF4M/s320/img_3415.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Dały mi nieźle w kość przy zszywaniu, ale wzór spodobał mi się tak bardzo, że chciałabym kiedyś uszyć dużą "ogryzkową" narzutę. Kiedyś, bo na razie rozgrzebanych prac całe mnóstwo, aż wstyd się przyznawać ile.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Jeszcze trochę o moich maszynach. Do kompletu brakuje jeszcze zdjęcia owerloka, też okazyjnie kupionego za niewielkie pieniądze. Jedyną jego wadą był źle założony pasek napędowy, z którą to szybko poradził sobie pan z punktu napraw maszyn do szycia.&amp;nbsp; Model jeden z prostszych, czteronitkowa Bernina 700D, ale na moje potrzeby w sam raz. Radzi sobie dobrze z cieniutkimi, rozciągliwymi i grubymi materiałami. Szyje z zawrotną prędkością, może trochę przy tym hałasuje, ale w końcu ma parę latek, no i nie używa jej się godzinami, więc nie ma co narzekać.&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPWHNbf3K_I/AAAAAAAABo4/UvFI7wneufg/s1600/img_3398.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPWHNbf3K_I/AAAAAAAABo4/UvFI7wneufg/s320/img_3398.jpg" width="271" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Zrobiłam sobie mały próbnik ściegów starutkiej Berniny record. Na zdjęciu widać, że zmieniałam ustawienia gęstości ściegu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPWHvnf23HI/AAAAAAAABo8/drUnrN0MyR4/s1600/img_3422.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="165" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPWHvnf23HI/AAAAAAAABo8/drUnrN0MyR4/s320/img_3422.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; A żeby nie było tak różowo, to moja MC zaczęła dzisiaj piszczeć podczas szycia. Rozkręciłam, wyczyściłam, niestety, nie umiem się dostać do główki maszyny, a podejrzewam, że to igielnica "protestuje". Cóż, jeżeli nie uda mi się jutro dotrzeć do niej, bedę musiała oddać ją do przeglądu, ale na myśl o wiezieniu jej przez całe miasto w tym śniegu jaki spadł, robi mi się zimno, brrr.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-6323524888446512313?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/6323524888446512313/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/moje-pierwsze-ogryzki.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/6323524888446512313'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/6323524888446512313'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/12/moje-pierwsze-ogryzki.html' title='Moje pierwsze &quot;ogryzki&quot;.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TPWE9FsTE2I/AAAAAAAABos/bEfS4vSKOcM/s72-c/img_3410.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-4579688774916173017</id><published>2010-11-21T14:25:00.005+01:00</published><updated>2010-11-21T14:57:35.912+01:00</updated><title type='text'>Moje maszyny cd.</title><content type='html'>Ciąg dalszy o maszynach. Po zakupie starutkiej Berniny, zaczęłam uważniej przyglądać się ofertom sprzedaży używanych maszyn. I nadal myślałam o maszynie z regulowaną prędkością szycia i pozycjonowaniem igły - zwłaszcza wtedy, gdy musiałam po raz kolejny kręcić kołem żeby ustawić igłę w potrzebnej mi pozycji. Miesiąc temu znalazłam aukcję z maszyną, która owe udogodnienia posiadała, nowa nie była, ale wyglądała całkiem przyzwoicie, no i cena nie była wysoka. Zalicytowałam i czekałam końca. A tu jak na złość dobę przed zakończeniem mieliśmy awarię sieci. Ponieważ usterka miała zostać usunięta grubo przed końcem aukcji, niewiele się nią przejęłam. Niestety, aukcja się zakończyła i minęły jeszcze dwie doby zanim mogłam sprawdzić co i jak. Oczywiście ktoś zaoferował większą kwotę od proponowanej przeze mnie. Na szczęście nie dobił do ceny minimalnej, ale stwierdziłam, że pewnie i tak jest już "po ptakach". Jakież było moje zdziwienie, gdy późną nocą z przyzwyczajenia oglądałam nowe aukcje, a tu ta sama maszyna wystawiona w opcji "kup teraz" w cenie niewiele większej niż ta, którą zakończyła się wcześniejsza aukcja. Niewiele się namyślając, kliknęłam "kup" i po kilku dniach maszyna była już u mnie. Jest to maszyna wyprodukowana przez firmę New Home ze Stanów Zjednoczonych, która bodajże w latach sześćdziesiątych weszła w spółkę z japońską Janome. Maszyny są opisywane New Home by Janome, moja to model &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Memory Craft 7500 &lt;/span&gt; .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOkjNrgik3I/AAAAAAAABnc/V-S4eHFHPsA/s1600/IMG_3345.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 244px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOkjNrgik3I/AAAAAAAABnc/V-S4eHFHPsA/s320/IMG_3345.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5541999534380585842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tego co udało mi się znaleźć w sieci, jej produkcję zakończono około piętnastu lat temu, więc mój egzemplarz jest z lekka "antyczny" ale w pełni sprawny. Posiada funkcje, których brakowało mi w moich maszynach, a dodatkowo parę innych udogodnień. Bardzo ciężka, solidna, po obejrzeniu "wnętrzności" stwierdzam, że raczej mało do tej pory używana. Pasują do niej stopki &lt;span style="font-style:italic;"&gt;matic&lt;/span&gt;, których używałam w Janome 525s. W tym momencie jest najbardziej eksploatowaną moją maszyną. Tym samym roczna Janome 525s stała się zbędna i powędruje na sprzedaż, nie dlatego, że źle się sprawowała, bo była i jest dobrą i przyjemną w obsłudze maszyną, ale dlatego, że odkąd używam MC 7500, stoi bezużytecznie.&lt;br /&gt;Na razie to tyle o maszynach, co nie znaczy że to wszystko z tego co udało mi się zgromadzić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-4579688774916173017?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/4579688774916173017/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/11/moje-maszyny-cd.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/4579688774916173017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/4579688774916173017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/11/moje-maszyny-cd.html' title='Moje maszyny cd.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOkjNrgik3I/AAAAAAAABnc/V-S4eHFHPsA/s72-c/IMG_3345.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-2055001713008583550</id><published>2010-11-19T21:45:00.009+01:00</published><updated>2010-11-21T14:22:36.214+01:00</updated><title type='text'>Moje maszyny</title><content type='html'>Dziewczyny, dziękuję za pamięć, a &lt;a href="http://jednoiglec.blox.pl/html"&gt;Julii&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://toitam.blogspot.com/"&gt;Anirozelli&lt;/a&gt; za ustawiczne wiercenie dziury w brzuchu w sprawie bloga.&lt;br /&gt;Dzisiaj troszkę o moich maszynach do szycia. Pierwszy był &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Łucznik 884&lt;/span&gt;, kupiony w styczniu 2000 roku. Na początku byłam nim zachwycona, mimo że hałasował niemiłosiernie. Uczyłam się na nim szyć, maltretowałam bezlitośnie, ale wytrwał dziewięć lat bez awarii, dopiero w połowie ubiegłego roku zastrajkował, trafił do naprawy, a ja zaczęłam męczyć męża o nową maszynę, z większą ilością ściegów i przede wszystkim cichszą. W końcu w połowie lipca trafiła do mnie nowiutka &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Janome 525s&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TObqtKEsznI/AAAAAAAABnQ/EMnVW6mp7RE/s1600/IMG_3360.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TObqtKEsznI/AAAAAAAABnQ/EMnVW6mp7RE/s320/IMG_3360.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5541374453045055090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydawała mi się szczytem marzeń, w porównaniu ze starym łucznikiem cichutka, ze sporą ilością ozdobnych ściegów, no po prostu luksus. Niestety apetyt rośnie w miarę jedzenia. Janome sprawowała się dobrze, ale brakowało mi trochę w niej ustawiania igły we wszystkich trzech pozycjach jakie były dostępne w łuczniku, tzn. prawa, lewa i środek (ma tylko prawa - środek), a naczytawszy się w sieci o tym jakim to ułatwieniem jest pozycjonowanie igły góra - dół, oraz regulacja prędkości szycia, zaczęłam wzdychać do lepszej maszyny. Tylko skąd wziąć tak od ręki ponad dwa tysiące złotych na maszynę, która mi się podobała? Na szczęście takie pieniądze się nie znalazły. Na szczęście, bo dzięki temu trafiła do mnie zamiast wypasionej maszyny, starutka &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Bernina Record 730&lt;/span&gt;, zakupiona za tzw. "psie pieniądze" jako maszyna zastępcza w razie gdyby Janome miała odmówić posłuszeństwa. Po numerze seryjnym udało mi się ustalić, że została wyprodukowana w roku 1971, czyli jest starsza ode mnie. Jak na tak wiekową maszynę zaskakuje wieloma przydatnymi funkcjami i ściegami. Ciężka, metalowa, ustawiona na mniejsze obroty silnika chodzi równie cicho co roczna Janome. A na dodatek jest po prostu piękna i to chyba było pierwsze kryterium, którym się kierowałam przy zakupie. Zresztą oceńcie sami czy nie mam racji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TObqIdD1YBI/AAAAAAAABm4/WJcpqIaRZfs/s1600/IMG_3352.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TObqIdD1YBI/AAAAAAAABm4/WJcpqIaRZfs/s320/IMG_3352.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5541373822486536210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TObqTsZ8zJI/AAAAAAAABnA/1hSyuyBDwWw/s1600/IMG_3354.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TObqTsZ8zJI/AAAAAAAABnA/1hSyuyBDwWw/s320/IMG_3354.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5541374015584390290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TObqipoZJiI/AAAAAAAABnI/qFDA5P5eMDk/s1600/IMG_3355.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 293px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TObqipoZJiI/AAAAAAAABnI/qFDA5P5eMDk/s320/IMG_3355.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5541374272537699874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Retro i do tego działające bez zarzutu, no może jedynie zbyt szybko nagrzewa się pedał. Następnym razem o kolejnych maszynach - tak, jest ich więcej i boję się, że może ich przybywać, zwłaszcza takich starych, z duszą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-2055001713008583550?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/2055001713008583550/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/11/moje-maszyny.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/2055001713008583550'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/2055001713008583550'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/11/moje-maszyny.html' title='Moje maszyny'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TObqtKEsznI/AAAAAAAABnQ/EMnVW6mp7RE/s72-c/IMG_3360.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-7670258998687804676</id><published>2010-11-14T19:13:00.005+01:00</published><updated>2010-11-14T19:54:27.386+01:00</updated><title type='text'>Powrót</title><content type='html'>Próbuję, może tym razem uda mi się systematyczniej prowadzić bloga. Od ostatniego wpisu minęło jedenaście miesięcy, wstyd. Do końca roku wprawdzie półtora miesiąca, jeszcze nie czas na podsumowania, ale jedno mogę powiedzieć - niech się już skończy, mało dobrego przyniósł, może następny będzie lepszy. &lt;br /&gt;Wakacje były króciutkie, ale bardzo miłe, ślub znajomej, jeszcze nigdy nie byłam na trzydniowym, wiejskim weselu. Masa przygotowań, pracy, a mimo to nie czuło się zmęczenia. W prezencie Młodzi dostali od nas patchworkową narzutę i poduszki. Chyba się spodobały, wczoraj nas odwiedzili i poprosili o dorobienie jeszcze dwóch poduszek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOAr3pD8KUI/AAAAAAAABkQ/UAdnm0C7jyw/s1600/IMG_2971.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 251px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOAr3pD8KUI/AAAAAAAABkQ/UAdnm0C7jyw/s320/IMG_2971.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539475776580888898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W lutym pojawiły się u nas nowe zwierzęta - dwie świnki morskie. Pierwszy prosiak został odkupiony od dotychczasowego właściciela, trafił do nas pogryziony, z chorą skórą, przerośniętymi pazurami. Drugi, maluch dokupiony do towarzystwa dla pierwszego, na początku było "wesoło" jak się chłopaki docierały, ustalanie hierarchii trwało dłuższy czas, teraz to dwaj kumple, chociaż czasami dochodzi do słownych "pyskówek" o miejsce w domku, czy pod matą. Stwierdzam, że ich obserwowanie jest bardziej pasjonujące niż niejeden program telewizyjny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOAuqR1w1TI/AAAAAAAABkc/irV7k79RibY/s1600/IMG_2344.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 246px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOAuqR1w1TI/AAAAAAAABkc/irV7k79RibY/s320/IMG_2344.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539478845543994674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I obecnie: &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOAvNg1yNII/AAAAAAAABks/ZW9hEsUt5Uo/s1600/IMG_3318.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 211px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOAvNg1yNII/AAAAAAAABks/ZW9hEsUt5Uo/s320/IMG_3318.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539479450866037890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOAu6-sauHI/AAAAAAAABkk/C34cOTkoZSo/s1600/IMG_3316.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 193px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOAu6-sauHI/AAAAAAAABkk/C34cOTkoZSo/s320/IMG_3316.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539479132462299250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-7670258998687804676?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/7670258998687804676/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/11/powrot.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/7670258998687804676'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/7670258998687804676'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2010/11/powrot.html' title='Powrót'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOAr3pD8KUI/AAAAAAAABkQ/UAdnm0C7jyw/s72-c/IMG_2971.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-3281693314989943208</id><published>2009-12-26T22:41:00.007+01:00</published><updated>2009-12-26T23:31:05.080+01:00</updated><title type='text'>Wreszcie...</title><content type='html'>Powoli udaje mi się wyrabiać z zaległościami. Patchworkowe projekty posuwają się do przodu, dwie narzuty skończone, trochę drobnych rzeczy też, drugie tyle zaczętych niestety nadal leży w szufladach i czeka na skończenie. Ostatnio umówiłam się na wymiankę z &lt;a href="http://kuchnia-pelna-cudow.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Sasillą&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Zrobiłam dla Niej tildowego królika a Ona dla mnie cudny skrapkowy notes. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_D4BIEq6aqg0/SyoxkDixGdI/AAAAAAAAAlY/KSP6UcDdoyA/s512/IMG_2067.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 298px; height: 512px;" src="http://lh4.ggpht.com/_D4BIEq6aqg0/SyoxkDixGdI/AAAAAAAAAlY/KSP6UcDdoyA/s512/IMG_2067.JPG" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaONigz0PI/AAAAAAAAAr8/PLrvbDu5pOU/s1600-h/IMG_2075.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 258px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaONigz0PI/AAAAAAAAAr8/PLrvbDu5pOU/s320/IMG_2075.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419675564840833266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rzutem na taśmę udało mi się skończyć świąteczną narzutę i poduszki, będą jeszcze dwie, no i chciałabym dorobić do kompletu jeszcze serwetę na stolik. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaMOIrByTI/AAAAAAAAArE/8DoxBhhB9kQ/s1600-h/IMG_2147.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaMOIrByTI/AAAAAAAAArE/8DoxBhhB9kQ/s320/IMG_2147.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419673376060983602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaMIF7jnMI/AAAAAAAAAq8/CulLqCJZXQ4/s1600-h/IMG_2130.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 312px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaMIF7jnMI/AAAAAAAAAq8/CulLqCJZXQ4/s320/IMG_2130.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419673272245787842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaMDclHjAI/AAAAAAAAAq0/Rw4XrowjnUY/s1600-h/IMG_2127.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 280px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaMDclHjAI/AAAAAAAAAq0/Rw4XrowjnUY/s320/IMG_2127.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419673192426343426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z tych samych materiałów powstała kosmetyczka &lt;a href="http://zaczarowany-swiat.blogspot.com/"&gt;dla &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Lid&lt;/span&gt; &lt;/a&gt;w ramach kolejnej forumowej wymianki. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaNZ9H0MCI/AAAAAAAAArc/bULGQCYXLic/s1600-h/IMG_2040%27.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaNZ9H0MCI/AAAAAAAAArc/bULGQCYXLic/s320/IMG_2040%27.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419674678630559778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaNVy5RypI/AAAAAAAAArU/DQq9Nc9o6DA/s1600-h/IMG_2043%27.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaNVy5RypI/AAAAAAAAArU/DQq9Nc9o6DA/s320/IMG_2043%27.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419674607165754002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mnie wylosowała &lt;a href="http://kigabet.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kiga&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, od której dostałam śliczną filcową kosmetyczkę. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaNrIN_rWI/AAAAAAAAArk/unfCJjiXA78/s1600-h/dzebrzyca.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaNrIN_rWI/AAAAAAAAArk/unfCJjiXA78/s320/dzebrzyca.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419674973667044706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Za sprawą &lt;a href="http://gosiaw-prace.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Gosiw&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt; w mieszkaniu zrobiło się bardzo anielsko, niestety po sesji zdjęciowej anioły musiały się częściowo rozejść. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaN7SPFftI/AAAAAAAAAr0/4Rgz5P13TBo/s1600-h/IMG_2113.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 273px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaN7SPFftI/AAAAAAAAAr0/4Rgz5P13TBo/s320/IMG_2113.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419675251233881810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaN3jIn-YI/AAAAAAAAArs/nGTEFGJkJ6M/s1600-h/IMG_2106.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 274px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaN3jIn-YI/AAAAAAAAArs/nGTEFGJkJ6M/s320/IMG_2106.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419675187050707330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jestem wielką fanką glinianych aniołów Gosi, są jedyne w swoim rodzaju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec przydługiego wpisu świąteczna ozdoba, w tym roku choinki nie było, zamiast niej zawisła pod lampą jemioła ozdobiona frywolitkami od &lt;a href="http://krzysia.multiply.com/photos/album/7"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Krysi&lt;/span&gt; &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaMbd1K3yI/AAAAAAAAArM/pdlnwPrBaZo/s1600-h/IMG_2138.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 254px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SzaMbd1K3yI/AAAAAAAAArM/pdlnwPrBaZo/s320/IMG_2138.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419673605078966050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Krysiu, jeszcze raz dziękuję za piękne ozdoby.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-3281693314989943208?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/3281693314989943208/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/12/wreszcie.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/3281693314989943208'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/3281693314989943208'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/12/wreszcie.html' title='Wreszcie...'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_D4BIEq6aqg0/SyoxkDixGdI/AAAAAAAAAlY/KSP6UcDdoyA/s72-c/IMG_2067.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-6638815167774329449</id><published>2009-11-10T16:51:00.006+01:00</published><updated>2009-11-10T17:09:00.935+01:00</updated><title type='text'>W jaki sposób nabawić się zwichnięcia szczęki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SvmPn9RrWdI/AAAAAAAAAkU/hRZ1_XG8_B4/s1600-h/IMG_1949.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SvmPn9RrWdI/AAAAAAAAAkU/hRZ1_XG8_B4/s320/IMG_1949.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402507144633997778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SvmPjLnj-rI/AAAAAAAAAkM/u_Q_YkmLwoE/s1600-h/IMG_1957.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SvmPjLnj-rI/AAAAAAAAAkM/u_Q_YkmLwoE/s320/IMG_1957.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402507062584539826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SvmPdbrYhOI/AAAAAAAAAkE/SfUUUXmjcS0/s1600-h/IMG_1954.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SvmPdbrYhOI/AAAAAAAAAkE/SfUUUXmjcS0/s320/IMG_1954.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402506963816318178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SvmPr43bTCI/AAAAAAAAAkc/4fQpX0jI9Jc/s1600-h/IMG_1943.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SvmPr43bTCI/AAAAAAAAAkc/4fQpX0jI9Jc/s320/IMG_1943.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402507212169628706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak w temacie. Ano, najprościej otworzyć przesyłkę świeżo wyjętą ze skrzynki. Dostałam przesyłkę od &lt;a href="http://krzysia.multiply.com/photos"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Krzysi&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;  Jakiś czas temu umówiłyśmy się z Krzysią na wymianę, ja miałam zrobić z masy fimo guziki w kształcie ziarenek kawy i szpilki krawieckie z główkami z tej masy, Ona frywolitkowe gwiazdki i aniołki oraz hardangerowego aniołka. Dzisiaj przyszła przesyłka i po jej otwarciu o mały włos nie zwichnęłam sobie szczęki. O tym, że gwiazdki i cała reszta są śliczne wiedziałam na podstawie zdjęć z albumu Krzysi, ale na żywo przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Gwiazdki maciupkie - największa ma niecałe osiem centymetrów średnicy, aniołeczki też, akurat wielkość idealna do choinki jaka będzie. Hardangerowy aniołek musiał kosztować wiele godzin pracy, tyle dziubania przy nim, o matko z córką! A na dodatek dostałam jeszcze dwa śliczne serduszka zawieszki z lawendą.Wszystko śliczne zapakowane, niestety najpierw odpakowałam, a dopiero potem przypomniałam sobie, że trzeba było zrobić zdjęcia.Do tej pory mam oczopląs i domagam się już, natychmiast choinki, żeby móc na niej zawiesić te wszystkie śliczne ozdoby. Krysiu, po stokroć dziękuję. Kobitki, ustawiać się w kolejce i zamawiać u Krysi gwiazdeczki i aniołki, choinka w nie ubrana na sto procent powali świątecznych gości na kolana.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-6638815167774329449?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/6638815167774329449/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/11/w-jaki-sposob-nabawic-sie-zwichniecia.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/6638815167774329449'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/6638815167774329449'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/11/w-jaki-sposob-nabawic-sie-zwichniecia.html' title='W jaki sposób nabawić się zwichnięcia szczęki.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SvmPn9RrWdI/AAAAAAAAAkU/hRZ1_XG8_B4/s72-c/IMG_1949.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-3635519691649328273</id><published>2009-10-25T14:02:00.004+01:00</published><updated>2009-10-25T14:21:31.303+01:00</updated><title type='text'>Powrót do rzeczywistości.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SuRQW_k9T5I/AAAAAAAAAXE/Ucz_DXXwK4M/s1600-h/IMG_1797.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 278px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SuRQW_k9T5I/AAAAAAAAAXE/Ucz_DXXwK4M/s320/IMG_1797.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5396526609450487698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SuRQbYc_jLI/AAAAAAAAAXM/P9GYckI3wgQ/s1600-h/IMG_1799.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 288px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SuRQbYc_jLI/AAAAAAAAAXM/P9GYckI3wgQ/s320/IMG_1799.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5396526684847443122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoli wracam do zdrowia. Nareszcie. Obolały i spuchnięty nos, kaszel z tych co to sąsiadów budzi po nocy i gorączka nareszcie mijają, ufff. Wreszcie można zacząć dłubanki. Tyle zaległości, tyle niezrealizowanych pomysłów, tyle obiecanych rzeczy do wysłania. Ale głowa wreszcie nie huczy, można myśleć i działać. Na forum &lt;a href="http://www.craftladies.org/post103513.html#p103513"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Craftladies&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; skończyła się ptasia wymianka, można już pokazać prace, które się wykonało. Maszyna losująca wybrała dla mnie &lt;a href="http://zaczarowany-swiat.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Lid&lt;/span&gt; &lt;/a&gt;, która tworzy piękne witraże i frywolitki. Zrobiłam dla Niej patchworkową serwetę na stół z ptaszkiem wykonanym metodą PP. Mam nadzieję, że się spodobała obdarowanej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-3635519691649328273?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/3635519691649328273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/10/powrot-do-rzeczywistosci.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/3635519691649328273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/3635519691649328273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/10/powrot-do-rzeczywistosci.html' title='Powrót do rzeczywistości.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SuRQW_k9T5I/AAAAAAAAAXE/Ucz_DXXwK4M/s72-c/IMG_1797.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-5919682838959000992</id><published>2009-10-15T23:48:00.010+02:00</published><updated>2009-10-16T00:13:36.419+02:00</updated><title type='text'>Zielono - biało; ciepło - zimno.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SteanU_sgSI/AAAAAAAAAVg/5LPQIkF0Sws/s1600-h/IMG_1812.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 230px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SteanU_sgSI/AAAAAAAAAVg/5LPQIkF0Sws/s320/IMG_1812.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5392949079240900898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SteahK0OwPI/AAAAAAAAAVY/Yn2MyA9OY3E/s1600-h/IMG_1811.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SteahK0OwPI/AAAAAAAAAVY/Yn2MyA9OY3E/s320/IMG_1811.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5392948973429244146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Steaast3JJI/AAAAAAAAAVQ/SxWLsbzKZmk/s1600-h/IMG_1802.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Steaast3JJI/AAAAAAAAAVQ/SxWLsbzKZmk/s320/IMG_1802.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5392948862270252178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zima postanowiła nas zaskoczyć, to co zobaczyłam w środę rano wywarło na mnie niezłe wrażenie. Pierwszy śnieg i od razu tak obfity. Na szczęście we wtorek wieczorem wniosłam kwiaty do domu, ale z planowanego zbioru pigwy i ścięcia lubczyku nici. Drzewa nie zdążyły pozbyć się liści i to niestety spowodowało, że śnieg osadził się w ogromnych ilościach i biedne pękały lub gięły się do ziemi. Strasznie a jednocześnie pięknie wyglądał świat za oknem, czerwień i zieleń pelargoni w donicach przed blokiem, otulona bielą śniegu, wszelkie odcienie żółci i brązów klonów wyłaniające się spod białego puchu. Aż szkoda, że cały czas sypało, a mój aparat nie poradziłby sobie w takich warunkach. Zaliczyłam za to przemoczenie dwóch par butów, skutek - bolące coraz bardziej gardło i kaszel, biedna sąsiadka z góry, która będzie musiała słuchać mojego nocnego "churchania". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/StecM1d_owI/AAAAAAAAAVo/OUN98pXuEDo/s1600-h/IMG_1749.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/StecM1d_owI/AAAAAAAAAVo/OUN98pXuEDo/s320/IMG_1749.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5392950823124706050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zwierzęta mają niesamowity instynkt samozachowawczy. Kilka dni przed śnieżycą, mieliśmy inwazję biedronek, w którymś momencie przestałam lubić te ładne skądinąd stworzonka, bo czy można lubić kłębiące się masy wszelakich biedronek wciskających się przez okno do mieszkania? A one wiedziały co robią, szukały bezpiecznego schronienia przed załamaniem pogody. Brrr, nie chciałabym drugi raz być świadkiem takiej inwazji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Stecx9ppqhI/AAAAAAAAAWA/laxwmfISnQY/s1600-h/IMG_1283.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 269px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Stecx9ppqhI/AAAAAAAAAWA/laxwmfISnQY/s320/IMG_1283.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5392951460976241170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Stecsthz4TI/AAAAAAAAAV4/0SyoDIMFyOM/s1600-h/IMG_1361.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 245px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Stecsthz4TI/AAAAAAAAAV4/0SyoDIMFyOM/s320/IMG_1361.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5392951370749042994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SteclFPbf-I/AAAAAAAAAVw/3mw-df0IINk/s1600-h/IMG_1251.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SteclFPbf-I/AAAAAAAAAVw/3mw-df0IINk/s320/IMG_1251.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5392951239675445218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze dwa miesiące temu było tak ciepło i zielono, dobrze, że zostały chociaż zdjęcia na pocieszenie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SteeIX2fOdI/AAAAAAAAAWI/jCR3WmA9qBM/s1600-h/IMG_1765.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SteeIX2fOdI/AAAAAAAAAWI/jCR3WmA9qBM/s320/IMG_1765.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5392952945478154706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zrobiłam kolejny woreczek na chleb, miał być brązowy, żeby go jakoś rozjaśnić wstawiłam obrazek PP, który uszyłam w projekcie kołderkowym na Craftladies, a że przy szyciu kwadrat wyszedł trochę mniejszy niż powinien być, postanowiłam go jakoś inaczej wykorzystać, natomiast do kołdry powstanie nowy, już odpowiedniej wielkości. Zdjęcie zrobione na szybko, koszmarne zagniecenia na nim wyszły, mimo, że w rzeczywistości wszystko było ładnie rozprasowanie - królestwo za umiejętność wykonywania ładnych fotografii.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-5919682838959000992?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/5919682838959000992/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/10/zielono-biao-ciepo-zimno.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/5919682838959000992'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/5919682838959000992'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/10/zielono-biao-ciepo-zimno.html' title='Zielono - biało; ciepło - zimno.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SteanU_sgSI/AAAAAAAAAVg/5LPQIkF0Sws/s72-c/IMG_1812.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-8779294920221806798</id><published>2009-10-06T21:56:00.011+02:00</published><updated>2009-10-06T22:21:01.800+02:00</updated><title type='text'>Znowu pieczywo, worki i prezenty.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsuiAlo7y9I/AAAAAAAAAUg/8z0F4aQgBhw/s1600-h/IMG_1691.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsuiAlo7y9I/AAAAAAAAAUg/8z0F4aQgBhw/s320/IMG_1691.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5389579510066432978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Ssuh7TqvtGI/AAAAAAAAAUY/yfDeZKxWNys/s1600-h/IMG_1692.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 258px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Ssuh7TqvtGI/AAAAAAAAAUY/yfDeZKxWNys/s320/IMG_1692.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5389579419342845026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tym razem zachciało mi się chałki - oprócz zwykłego chleba rzecz jasna. Przepis z blogu &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2009/03/chaka-krok-po-kroku.html"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Liski&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, gorąco polecam, chałki pulchne, wyrastają ekspresowo, nie za słodkie, znikają w okamgnieniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Ssui6-IcEiI/AAAAAAAAAU4/N0U6iu4TIuQ/s1600-h/IMG_1718.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 218px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Ssui6-IcEiI/AAAAAAAAAU4/N0U6iu4TIuQ/s320/IMG_1718.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5389580513073435170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Ssui0QdVPqI/AAAAAAAAAUw/ObVA2XA0dOw/s1600-h/IMG_1700.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 222px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Ssui0QdVPqI/AAAAAAAAAUw/ObVA2XA0dOw/s320/IMG_1700.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5389580397733822114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsuiuSUtfrI/AAAAAAAAAUo/sUCcpb_a4rY/s1600-h/IMG_1696.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsuiuSUtfrI/AAAAAAAAAUo/sUCcpb_a4rY/s320/IMG_1696.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5389580295155318450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Doszłam do wniosku, że czas pozbyć się nadmiaru szmat z szafy, zaczynam przetwarzanie. Na pierwszy ogień pójdą worki na pieczywo. Powstały już pierwsze, jeszcze nie do końca takie jakbym chciała, muszę znaleć odpowiedni sznurek do zawiązywania, z braku takowego posłużyłam się atłasowymi tasiemkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsukeYynEqI/AAAAAAAAAVA/FMH43CHtNoE/s1600-h/IMG_1724.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsukeYynEqI/AAAAAAAAAVA/FMH43CHtNoE/s320/IMG_1724.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5389582221036688034" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak dobrze mieć czasem imieniny i dobrych ludzi, którzy o nich pamiętają. Oprócz patchworkowych materiałów, które zafundował mi mąż, dostałam od Ani z Poznania śliczną ręcznie robioną karteczkę i kwiatka - filcowy majstersztyk. Mam nadzieję, że Ania w końcu się zdecyduje założyć swojego bloga i pokaże swoje piękne prace.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Ssukug2UcII/AAAAAAAAAVI/10WJY36X4YA/s1600-h/IMG_1733.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 269px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Ssukug2UcII/AAAAAAAAAVI/10WJY36X4YA/s320/IMG_1733.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5389582498077634690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A od miłej Sąsiadki - czemużeś kobieto zamieszkała tak daleko od nas?  dostałam bardzo fajną książkę o patchworku. Dziękuję dziewczyny. Chciałabym obchodzić imieniny co miesiąc. Wie ktoś jak to zrobić?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-8779294920221806798?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/8779294920221806798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/10/znowu-pieczywo.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/8779294920221806798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/8779294920221806798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/10/znowu-pieczywo.html' title='Znowu pieczywo, worki i prezenty.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsuiAlo7y9I/AAAAAAAAAUg/8z0F4aQgBhw/s72-c/IMG_1691.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-7676997583978349948</id><published>2009-09-28T13:46:00.009+02:00</published><updated>2009-09-28T14:20:01.475+02:00</updated><title type='text'>Wymianki, zakupy i candy.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsCjX_9zsCI/AAAAAAAAATw/cwI5GZ9F9M4/s1600-h/IMG_1660.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 230px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsCjX_9zsCI/AAAAAAAAATw/cwI5GZ9F9M4/s320/IMG_1660.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5386484787038105634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymianki są świetne. Dzięki &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nitce&lt;/span&gt; z forum &lt;a href="http://www.craftladies.org/"&gt;Craftladies&lt;/a&gt; stałam się posiadaczką pięknego, kobiecego kompletu. Mam nadzieję, że poczta się spręży i Nitka dostanie swoją niespodziankę. Więcej papierowych prac Nitki można obejrzeć w &lt;a href="http://www.craftladies.org/nasze-prace-f36/karteczki-niteczki-t2123.html"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jej&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; wątku. Warto zajrzeć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsCj88P9l0I/AAAAAAAAAT4/GlDIP4pIQ44/s1600-h/IMG_1667.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 246px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsCj88P9l0I/AAAAAAAAAT4/GlDIP4pIQ44/s320/IMG_1667.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5386485421695670082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Do wymiany szykują się również między innymi kawowe guziki z fimo. Niestety przez ostatni tydzień prześladował mnie pech i jakakolwiek craftowa i nie tylko praca kończyła się katastrofą - zaczęło się od wielkiego siniaka na ramieniu a skończyło na spalonej pizzy, dlatego też kawowe guziki nie mogą się doczekać swoich mniejszych braci. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsCnLCvAg-I/AAAAAAAAAUA/-MaSKvoAZp0/s1600-h/IMG_1668.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsCnLCvAg-I/AAAAAAAAAUA/-MaSKvoAZp0/s320/IMG_1668.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5386488962489549794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsCnbixksfI/AAAAAAAAAUI/zJtu9AFBzLI/s1600-h/IMG_1675.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 237px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsCnbixksfI/AAAAAAAAAUI/zJtu9AFBzLI/s320/IMG_1675.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5386489245968151026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsCnnAtrUZI/AAAAAAAAAUQ/nRjrQ8tNQqc/s1600-h/IMG_1677.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 211px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsCnnAtrUZI/AAAAAAAAAUQ/nRjrQ8tNQqc/s320/IMG_1677.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5386489442983432594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tydzień zaczął się cudownie dzięki przesympatycznej &lt;a href="http://www.robinspatchwork.eu/"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Robince&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; i tkaninom które sprowadza. Dzięki Jej uprzejmości dotarły do mnie bawełny patchworkowe zza wielkiej wody na moją wymarzoną narzutę. Te dwie pierwsze przyszły prosto ze Stanów, pozostałe dwie można kupić w sklepiku Robinki. Oprócz nich przyszły również tkaniny, które w ramach nadchodzących imienin zafundował mi kochany Mąż, wspaniały prezent, prawda? Tkaniny po prawej z ostatniego, trzeciego zdjęcia (kolecja Festive) są obecnie w promocyjnej cenie, warto się skusić i zajrzeć do Robinki, moje zdjęcia niestety nie oddają nawet połowy ich urody. Czuję, że trzeba będzie zacząć oszczędzać na kolejne. &lt;br /&gt;No i moje pierwsze candy. &lt;a href="http://szmatkalatka.blox.pl/2009/09/Szmaciane-cukierasy.html"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Szmatka Łatka&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; rozdaje prześliczne tkaniny, jak tu się nie skusić. Tyle pięknych, świątecznych materiałów, aż oczy bolą od patrzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://szmatkalatka.blox.pl/resource/candy_szmatka_latka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 482px; height: 387px;" src="http://szmatkalatka.blox.pl/resource/candy_szmatka_latka.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-7676997583978349948?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/7676997583978349948/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/09/wymianki-zakupy-i-candy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/7676997583978349948'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/7676997583978349948'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/09/wymianki-zakupy-i-candy.html' title='Wymianki, zakupy i candy.'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SsCjX_9zsCI/AAAAAAAAATw/cwI5GZ9F9M4/s72-c/IMG_1660.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-5064829741907064655</id><published>2009-09-07T18:06:00.012+02:00</published><updated>2009-09-07T18:40:21.982+02:00</updated><title type='text'>Prezenty, tarty i szycie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SqUy9XL8PeI/AAAAAAAAASw/J6auv5TfyE4/s1600-h/IMG_1585.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SqUy9XL8PeI/AAAAAAAAASw/J6auv5TfyE4/s320/IMG_1585.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378761359741435362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie ma to jak Dobra Dusza. Przyszła i przyniosła woreczek pięknych, starych guzików :) nie mam wyjścia, muszę zrobić jakąś kartkę. Te z serduszkiem powędrują do panien Tildowych, a te ze wzorkami jak nic trzeba odcisnąć w fimo. Dzięki Dobra Duszo. &lt;br /&gt; Tarty wciągają - tak, tak, zanim się je "wciągnie" człowiek zostaje przez nie wciągnięty, a że odmian może być tyle ile przygotowujących marny los wciągniętego. Upiekłam kolejne, z brokułami, papryką i wędzonym łososiem; z warzywnym leczo, były też na słodko, ale zostały zjedzone bez obfocenia, przynajmniej jest powód do zrobienia kolejnych. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SqUzEOcVyeI/AAAAAAAAAS4/jHgUXppQSuc/s1600-h/IMG_1552.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 166px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SqUzEOcVyeI/AAAAAAAAAS4/jHgUXppQSuc/s320/IMG_1552.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378761477653383650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SqUzUzlhUpI/AAAAAAAAATA/FBRaziqMWiI/s1600-h/IMG_1560.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 258px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SqUzUzlhUpI/AAAAAAAAATA/FBRaziqMWiI/s320/IMG_1560.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378761762501907090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SqUzgiVgJWI/AAAAAAAAATI/D-syVnOLrHw/s1600-h/IMG_1569.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SqUzgiVgJWI/AAAAAAAAATI/D-syVnOLrHw/s320/IMG_1569.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378761964029748578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; W oczekiwaniu na tkaniny, które mają posłużyć do szycia bloków PP w ramach &lt;a href="http://www.craftladies.org/szycie-f12/kwiatowe-koldry-projekt-craftladies-t2476.html"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;projektu kołderkowego&lt;/span&gt; &lt;/a&gt;, prowadzonego przez dziewczyny z Craftladies, szyję drobiazgi.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SqUzsTce5hI/AAAAAAAAATQ/YDpcCH2csQo/s1600-h/IMG_1572.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 238px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SqUzsTce5hI/AAAAAAAAATQ/YDpcCH2csQo/s320/IMG_1572.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378762166190925330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Właśnie dostałam informację, że materiały już wysłane, polowanie na paczkownika czas zacząć :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-5064829741907064655?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/5064829741907064655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/09/prezenty-kolejne-tarty-i-szycie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/5064829741907064655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/5064829741907064655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/09/prezenty-kolejne-tarty-i-szycie.html' title='Prezenty, tarty i szycie'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SqUy9XL8PeI/AAAAAAAAASw/J6auv5TfyE4/s72-c/IMG_1585.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-1327269275035346705</id><published>2009-08-30T16:27:00.006+02:00</published><updated>2009-08-30T16:59:12.179+02:00</updated><title type='text'>Znowu chleb, tarteria i zguby</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpqRr384iCI/AAAAAAAAASQ/DWAuF_gLcOI/s1600-h/IMG_1539.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 206px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpqRr384iCI/AAAAAAAAASQ/DWAuF_gLcOI/s320/IMG_1539.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5375769288159823906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpqSLPEvAoI/AAAAAAAAASY/Y_R4dBjRRpc/s1600-h/IMG_1543.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 234px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpqSLPEvAoI/AAAAAAAAASY/Y_R4dBjRRpc/s320/IMG_1543.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5375769826942714498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;Tym razem użyłam do zmodyfikowanego przeze mnie przepisu razowej żytniej mąki i dużej ilości ziaren. Chleb wyrastał o wiele dłużej, ale opłaciło się, wyszedł bardzo przyjemny w smaku, ciemniutki, pachnący.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpqSlU_r2iI/AAAAAAAAASg/7f9sj1r8BIs/s1600-h/IMG_1533.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 262px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpqSlU_r2iI/AAAAAAAAASg/7f9sj1r8BIs/s320/IMG_1533.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5375770275208747554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpqSwOnHSWI/AAAAAAAAASo/qmaghJx-7Xk/s1600-h/IMG_1534.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpqSwOnHSWI/AAAAAAAAASo/qmaghJx-7Xk/s320/IMG_1534.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5375770462473636194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po seansie kinowym - całkiem przyjemna bajka, efekty bardzo ciekawe - poszliśmy do tarterii, maciupka knajpeczka przy ul. Królewskiej w Lublinie, tylko kilka stoliczków, za to wybór tart - mmmm. Na pierwszy ogień poszła nowość, tarta z nadzieniem ratatouille, a na wynos wzięliśmy słodkie tarty - wiśniową i brzoskwiniową.Na pewno wybierzemy się do &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: times new roman;" href="http://tarty.com.pl/"&gt;&lt;b&gt;Tart´Yvonne&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;   jesienią kiedy powrócą do oferty rozgrzewające zupy - kremy. Gorąco polecam każdemu kto będzie w pobliżu, warto wstąpić na pyszne conieco, bardzo miła właścicielka, pyszne tarty, dobra kawa, miejsce z duszą.&lt;br /&gt;Po przyjemnych chwilach przychodzą mniej przyjemne, niestety. Odwoziliśmy siostrę na dworzec i w zamęcie zostawiliśmy torbę z książką, papierami rysunkowymi i kanapkami na przystanku. Szybko zorientowaliśmy się, że została, w niecałe dziesięć minut mąż wrócił na przystanek, niestety po torbie ani śladu. Poszukiwania w najbliższej okolicy nic nie dały. Mam nadzieję, że torba trafiła do głodnego miłośnika sagi o wampirach, bo w torbie był Zmierzch. Tak to bywa jak się myśli o niebieskich migdałach zamiast pilnować bagażu.  &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-1327269275035346705?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/1327269275035346705/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/08/znowu-chleb-tarteria-i-zguby.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/1327269275035346705'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/1327269275035346705'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/08/znowu-chleb-tarteria-i-zguby.html' title='Znowu chleb, tarteria i zguby'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpqRr384iCI/AAAAAAAAASQ/DWAuF_gLcOI/s72-c/IMG_1539.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-1944734319169764339</id><published>2009-08-27T21:08:00.009+02:00</published><updated>2009-08-31T11:12:08.182+02:00</updated><title type='text'>Chleb, anioły i miłe niespodzianki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Spbcukp_DDI/AAAAAAAAAR4/FmWHoI0GIz0/s1600-h/IMG_1514.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 221px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Spbcukp_DDI/AAAAAAAAAR4/FmWHoI0GIz0/s320/IMG_1514.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374725897985133618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;Jakiś czas temu znajoma podesłała mi link do kulinarnego bloga. Piękne zdjęcia, apetycznie wyglądające potrawy, ciekawe opisy, ale to co spodobało mi się najbardziej to chleby, prawdziwe, na zakwasie. Los zrządził, że sąsiadka piekła od czasu do czasu chleb i dzięki Niej stałam się posiadaczką pierwszego, żytniego zakwasu. Z zapałem zaczęłam wypróbowywać kolejne przepisy, dokarmiać na potęgę zakwas - zrobiło się go tyle, że nadmiar musiałam ususzyć. Chleby wychodzą raz lepiej, raz gorzej, ale nie zrażam się, próbuję dalej, szukam kolejnych przepisów. Z przedwczorajszego chleba jestem dumna, bo to pierwszy, dosyć poważnie zmodyfikowany przeze mnie przepis. Chleb rośnie jak na przysłowiowych drożdżach, długo pozostaje świeży i ma grubą chrupiącą skórkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpbfXPt-M6I/AAAAAAAAASI/FWKQ36Sn7mo/s1600-h/IMG_1523.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 208px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpbfXPt-M6I/AAAAAAAAASI/FWKQ36Sn7mo/s320/IMG_1523.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374728795762602914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpbfO6Za-wI/AAAAAAAAASA/lrscnjjcBCM/s1600-h/IMG_1518.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 192px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpbfO6Za-wI/AAAAAAAAASA/lrscnjjcBCM/s320/IMG_1518.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374728652600310530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj przyszła paczka od &lt;a href="http://gosiaw-prace.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Gosi&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; a w niej anioły. Jeden już przysiadł na biurku i cieszy moje oczy. Zapraszam do obejrzenia prac Gosi, tworzy prześliczne rzeczy, nie tylko ceramiczne.&lt;br /&gt;Miłą niespodzianką była zamieszczona na blogu &lt;a href="http://fanklubtildy.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Violetki&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;  notka o moich lalkach, bardzo mnie to ucieszyło i zmotywowało do dalszej pracy nad Tildowymi stworkami.&lt;br /&gt;A jutro dzień kinowy, ja wiekowa z punktu widzenia młodzieży kobieta wybieram się na Załogę G w wersji 3D, przecież bajki są nie tylko dla dzieci, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-1944734319169764339?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/1944734319169764339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/08/chleb-anioy-i-mie-niespodzianki.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/1944734319169764339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/1944734319169764339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/08/chleb-anioy-i-mie-niespodzianki.html' title='Chleb, anioły i miłe niespodzianki'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/Spbcukp_DDI/AAAAAAAAAR4/FmWHoI0GIz0/s72-c/IMG_1514.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-3189893689781428291</id><published>2009-08-24T20:11:00.009+02:00</published><updated>2009-08-24T21:24:34.249+02:00</updated><title type='text'>Bazyli, Tildowy królik</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpLaEs581oI/AAAAAAAAARw/nHoo6CVI7IU/s1600-h/IMG_1506.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 228px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpLaEs581oI/AAAAAAAAARw/nHoo6CVI7IU/s320/IMG_1506.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373597079714977410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpLZ7FxwQkI/AAAAAAAAARo/vr2eMQRM_20/s1600-h/IMG_1503.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 174px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpLZ7FxwQkI/AAAAAAAAARo/vr2eMQRM_20/s320/IMG_1503.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373596914592793154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=";font-family:times new roman;font-size:100%;"  &gt;Powoli powstaje kolejny Tildowy stworek, tym razem królik Bazyli. Bazyli jest niższy od panny Zuzanny o około dziesięć centymetrów. Uszyty z pluszu, wymaga jeszcze kilku poprawek i zmiany garderoby - porcięta uszyte naprędce w rękach są ze sztywnego materiału i źle się układają. W kolejce czekają kolejne stworki. Odnowiłam dzisiaj zapasy nici, przy okazji nabyłam znikający pisak, przyda się przy kopiowaniu form na materiał. Do tego udało mi się kupić kawałek pięknego lnu, z którego będą woreczki na suszoną lawendę, jeszcze tylko znaleźć sznureczek i można usiąść do szycia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-3189893689781428291?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/3189893689781428291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/08/bazyli-tildowy-krolik.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/3189893689781428291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/3189893689781428291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/08/bazyli-tildowy-krolik.html' title='Bazyli, Tildowy królik'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/SpLaEs581oI/AAAAAAAAARw/nHoo6CVI7IU/s72-c/IMG_1506.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-8258732936890039478</id><published>2009-08-20T17:29:00.002+02:00</published><updated>2009-08-24T20:31:09.987+02:00</updated><title type='text'>Tilda nie Tilda</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/So1ufaYNd6I/AAAAAAAAARg/S9TTC8EJl_4/s1600-h/IMG_1494.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 248px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/So1ufaYNd6I/AAAAAAAAARg/S9TTC8EJl_4/s320/IMG_1494.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5372071416458737570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/So1uWKRLopI/AAAAAAAAARY/dDYzBdhOstU/s1600-h/IMG_1491.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 117px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/So1uWKRLopI/AAAAAAAAARY/dDYzBdhOstU/s320/IMG_1491.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5372071257515467410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: times new roman;font-family:times new roman;font-size:100%;"  &gt;Od jakiegoś czasu korciło mnie żeby uszyć lalkę, pomysłów było sporo ale ostatecznie prace trafiały do kosza. Kilka dni temu trafiłam na bloga fanów Tildy i mnie olśniło - chcę coś takiego. Troszkę pozmieniałam proporcje, trochę inaczej wykroiłam korpus i oto panna Zuzanna, pierwsza (ale już wiem że nie ostatnia) lalka. Pannica ma około czterdziestu centymetrów wzrostu, akrylowe włosy i jak powiedziała znajoma chyba była zapaloną pływaczką o czym według Niej świadczą szerokie ramiona i brak zaznaczonej talii. Pewnie ma rację, Zuzanna uparcie milczy na temat swojego dotychczasowego życia, być może przyjaciółka zachęci ją do zwierzeń co oznacza że w najbliższym czasie trzeba będzie uszyć kolejną lalkę. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-8258732936890039478?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/8258732936890039478/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/08/od-jakiegos-czasu-korcio-mnie-zeby.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/8258732936890039478'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/8258732936890039478'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/08/od-jakiegos-czasu-korcio-mnie-zeby.html' title='Tilda nie Tilda'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/So1ufaYNd6I/AAAAAAAAARg/S9TTC8EJl_4/s72-c/IMG_1494.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8294327133646370566.post-1795480842509808645</id><published>2009-08-16T22:32:00.000+02:00</published><updated>2009-08-16T22:33:03.964+02:00</updated><title type='text'>1...2...3...</title><content type='html'>Start&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8294327133646370566-1795480842509808645?l=zebrzycowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/feeds/1795480842509808645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/08/123.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/1795480842509808645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8294327133646370566/posts/default/1795480842509808645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zebrzycowo.blogspot.com/2009/08/123.html' title='1...2...3...'/><author><name>Zebrzyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14240181263225004387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_D4BIEq6aqg0/TOpsNJzJZAI/AAAAAAAABns/fpZSH8a_NXg/S220/IMG_3382.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry></feed>
